W ataku na poligon w Jaworowie ucierpieli Polacy? "Weryfikujemy te informacje"
Nie mamy informacji, aby w wyniku rosyjskiego ataku na poligon w Jaworowie zginęli lub ucierpieli obywatele polscy, wszystko wskazuje na to, ze nie było tam obywateli RP - powiedział w poniedziałek wiceszef MSZ Marcin Przydacz. Jak dodał, cały czas "weryfikowane są te informacje".
W niedzielę rano siły rosyjskie dokonały ataku z powietrza na jaworowski poligon wojskowy, znany również jako Międzynarodowe Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa, ok. 40 km od Lwowa i ok. 20 km od granicy z Polską. Jak podały regionalne władze, w ataku zginęło 35 osób, a 134 zostały ranne.
Wiceszef MSZ Marcin Przydacz zapytany w rozmowie z portalem rp.pl, czy w tym ataku zginęli lub ucierpieli obywatele polscy, odpowiedział: "nie, nie mamy takich informacji".
Atak w Jaworowie. Przydacz: nie mamy informacji, aby ucierpieli Polacy
- Weryfikujemy (je) oczywiście cały czas, jesteśmy ze stroną ukraińską w kontakcie, ale wszystko wskazuje na to, że nie było tam obywateli Rzeczpospolitej. Przynajmniej na tym etapie nie mamy takiego twardego potwierdzenia. Jeżeli coś będzie się zmieniać, będziemy o tym informować - powiedział wiceszef MSZ.
Przydacz mówił, że jest duże ryzyko, że Rosja będzie ponawiać ataki takie jak ten na poligon w Jaworowie. - Tym bardziej to jest brutalne zagranie, że Jaworów znajduje się niedaleko przejścia granicznego, przez które uciekają uchodźcy, miało to też na celu pewnie wystraszenie uchodźców, spowodowanie paniki - powiedział.
ZOBACZ TAKŻE: Wojna na żywo - najnowsze informacje
- I w tym sensie Rosja niespecjalnie różni się od III Rzeszy w 1939 roku. Ja sam pochodzę z Wielunia, Wieluń został zbombardowany mimo że był niebronionym, cywilnym miastem, tylko po to, by wywołać uczucie paniki, aby ludzie zaczęli uciekać, blokować drogi wyjazdowe. Są tu pewnego rodzaju analogie między tym, co robi Rosja, a tym co działo się w latach 30-tych, 40-tych XX wieku na świecie, przede wszystkim w naszym regionie - mówił wiceszef MSZ.
Podkreślając, że Polska jest państwem NATO-wskim, stwierdził, że nie sądzi, aby Rosja, "która nie może sobie w sposób widoczny poradzić z państwem ukraińskim, porwała się na atak na jakiekolwiek państwo NATO-wskie". - Jednak różnica potencjałów jest gigantyczna, nieporównywalna. Natomiast trzeba być uważnym i my tę uważność zachowujemy - powiedział wiceszef MSZ.
RadioZET.pl/ Karol Kostrzewa (PAP)/ Rzeczpospolita
Wojna w Ukrainie na żywo. Najnowsze informacje
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET