Barszcz Sosnowskiego znowu atakuje. Zachowaj ostrożność
Barszcz Sosnowskiego znów pojawił się w wielu rejonach Polski. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że wystarczy tylko przebywać w otoczeniu barszczu Sosnowskiego, by narazić się na bolesne blizny. Pamiętajmy, ta roślina jest śmiertelnie niebezpieczna dla naszego zdrowia.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Barszcz Sosnowskiego został zaobserwowany w kilku miejscach w Polsce. Poinformowały o tym fakcie, lokalne portale informacyjne.
Bardzo duży okaz barszczu Sosnowskiego wyrósł niedaleko przystanku autobusowego przy ul. Białogórskiej w Sanoku. Ma trzy metry wysokości – podaje eSanok.pl.
Barszcz Sosnowskiego znów atakuje! Pierwsze nadleśnictwa zaczęły walkę
Jeden z czytelników portalu echodnia.eu, poinformował, że obok cmentarza w Napękowie w powiecie kieleckim, wyrosła roślina bardzo przypominająca barszcz Sosnowskiego.
Zauważono go także w Kołobrzegu, Starym Sączu, Łącku i Podegrodziu – podaje Gazeta.pl.
Barszcz Sosnowskiego – śmiertelnie niebezpieczna roślina
Zaczyna ona stanowić poważne zagrożenie dla naszego zdrowia na skutek działania wysokiej temperatury, która aktywuje zawarte w niej furanokumaryny, czyli organiczne związki chemiczne, znajdujące się w jej naturalnej wydzielinie pochodzącej z włosków gruczołowych.
Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że wystarczy tylko przebywać w otoczeniu barszczu Sosnowskiego, by narazić się na bolesne blizny (w niektórych przypadkach prowadzące do bielactwa), ponieważ parzące skórę substancje mogą samoistnie przenieść się na przebywających w jej pobliżu ludzi. Związki te wykazują działanie rakotwórcze, a u kobiet w ciąży prowadzą do wad rozwojowych płodu.
Barszcz Sosnowskiego znów zaatakował! Tym razem poparzył 7-latka
Można się na nią natknąć wzdłuż brzegów rzek, potoków, na łąkach i trenach zielonych. Niestety, ze względu na spore rozmiary, bardzo łatwo ją pomylić z innymi, zupełnie nieszkodliwymi dla organizmu roślinami.
RadioZET.pl/gazeta.pl/echodnia.eu/eSanok.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET