Nie żyje 32-latek przygnieciony przez wózek widłowy. Policja bada okoliczności wypadku
Policja bada okoliczności śmierci 32-latka, który kierował wózkiem widłowym w miejscowości Bereżnica (woj. lubelskie). Z nieznanych dotąd przyczyn mężczyzna zjechał na pobocze, przez co pojazd przewrócił się na bok.
Wypadek wydarzył się w piątek na drodze w miejscowości Bereżnica w pow. hrubieszowskim. - Jak wstępnie ustalili policjanci, 32-latek kierował wózkiem widłowym – przekazał rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie Andrzej Fijołek, cytowany przez Radio Lublin.
Dodał, że w pewnym momencie – bez ustalonych przyczyn na chwilę obecną – pojazd zjechał na pobocze do rowu. - Ten wózek przewrócił się i najprawdopodobniej przygniótł tego mężczyznę. Niestety pomimo prowadzonej reanimacji życia 32-latka nie udało się uratować - dodał Fijołek. Policjanci z Hrubieszowa wyjaśniają okoliczności wypadku.
Strażacy z Hrubieszowa relacjonowali na Facebooku, że kierujący wózkiem widłowym został wyciągnięty z pojazdu przez osoby postronne. "Strażacy po przyjeździe na miejsce zdarzenia prowadzili resuscytacje krążeniowo – oddechową a następnie przekazali poszkodowanego Zespołowi Ratownictwa Medycznego, który przybył na miejsce wypadku. Stan poszkodowanego był bardzo poważny" - napisali na Facebooku strażacy z Hrubieszowa.
RadioZET.pl/Radio Lublin
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET