Błędy w pytaniach na egzaminie na prawo jazdy. Resort reaguje
Ministerstwo Infrastruktury reaguje na problem z błędnymi pytaniami na egzaminie na prawo jazdy, przez które 16 osób nie zdało jego części teoretycznej. – Wszystkie te osoby będą mogły ponownie przystąpić do egzaminu bez wnoszenia opłaty – powiedział wiceminister infrastruktury Rafał Weber. Resort ma przygotować systemowe zmiany w procedurach i dodatkowe zabezpieczenia, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.
Błędy w pytaniach na egzaminie na prawo jazdy doprowadziły 24 stycznia do niezdania części teoretycznej, a tym samym całego egzaminu, przez 16 osób z 14 Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego.
Sprawa błędnych pytań na państwowych egzaminach była przedmiotem posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury we wtorek 8 lutego. Istotą sprawy jest przyczyna pojawienia się błędów w bazie systemu.
Błędy w pytaniach na egzaminie na prawo jazdy. Resort reaguje
Zajmujący się sprawą wiceminister infrastruktury mówił, że feralnego dnia systemy teleinformatyczne zostały uzupełnione o nowe pytania. Osiem z nich, z uwagi na błąd, zostało wycofanych z systemu. Niestety, 24 stycznia przesądził on o niezdaniu części egzaminów.
Weber wskazał, że resort infrastruktury zlecił kontrolę w Komisji do spraw weryfikacji i rekomendacji pytań egzaminacyjnych oraz w Departamencie Transportu Drogowego MI, która zakończyła się 27 stycznia.
– Kontrola wykazała, że błędy powstały na skutek błędnej ingerencji jednego z członków komisji w treść odpowiedzi. Jeden z członków komisji dokonał manewru edycji i zamiany przycisku z odpowiedzią "tak" na "nie" w stosunku do tych 8 pytań – tłumaczył Weber. - W tej sprawie skierowaliśmy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, w celu ustalenia, czy chodzi o błąd, przypadek, czy coś więcej - zaznaczył wiceminister. Wskutek błędów w bazie pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy wszczęto w MI postępowanie dyscyplinarne.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET