Bytom: Nie ma więcej ofiar katastrofy. Gazownicy: Nie zgłaszano nieprawidłowości
Strażacy zakończyli przeszukiwać kamienicę w Bytomiu, w której – jak stwierdzili po interwencji- wybuchł dziś gaz. W wyniku katastrofy i pożaru zginęły trzy osoby, a cztery zostały ranne. Nie znaleziono kolejnych ofiar i rannych. Przybyły na miejsce premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że jest w kontakcie z rodzinami ocalałych.
Wybuch gazu nastąpił dziś ok. godziny 13 w jednej z kamienic przy ulicy Katowickiej. Po kilku godzinach strażacy zakończyli akcję przeczesywania kamienicy. Nie natrafili na ciała innych ofiar i rannych.
Strażacy zakończyli przeszukiwanie kamienicy w Bytomiu, w której w sobotę doszło do wybuchu gazu. Nie ma innych ofiar eksplozji
Siła wybuchu była tak silna, że popękały szyby w sąsiednim budynku. Na miejsce przyjechał wojewoda śląski, prezydent Bytomia, a nawet premier Mateusz Morawiecki, który przerwał swój udział w konwencji PiS w Katowicach.
Wybuch w kamienicy: Nie żyje matka i dwójka dzieci. Na miejsce udaje się premierW tych okolicznościach, w których jesteśmy, wiele więcej nie można powiedzieć poza ogromnymi wyrazami współczucia dla rodziny tej pani. Policja stara się dotrzeć do ojca dzieci
Premier powiedział, że jest w kontakcie z dyrekcją szpitala, w którym znajdują się ranni. Na ten moment medycy nie zalecają wizyt z rannymi. Wśród nich jest jedna osoba z mocnym poparzeniem.
Spółka gazownicza: Nie było sygnałów o nieprawidłowościach
Głos w sprawie wybuchu gazu w bytomskiej kamienicy zabrała Polska Spółka Gazownictwa. Rzecznik PSG, Artur Michniewicz powiedział PAP, że po informacji o katastrofie gazownicy od razu sprawdzili, czy nie było zgłoszeń w sprawie, np. ulatniającego się gazu.
Nie mieliśmy żadnego zgłoszenia z tej kamienicy, ani od lokatorów, ani od sąsiadów, ani od nikogo w ogóle z tego rejonu. Nikt nie sygnalizował, że są tam jakieś nieprawidłowości. Nikt nie dzwonił na pogotowie gazowe
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET