Policja publikuje wizerunek Marokańczyka, który uprowadził 10-letniego Ibrahima

3 min. czytania
17.02.2020 09:20
Obserwuj nas na Google

Trwają poszukiwania 10-letniego Ibrahima uprowadzonego przez ojca. Policja uruchomiła procedurę Child Alert i udostępniła zdjęcie mężczyzny. To pochodzący z Maroka Azeddine Oudriss. Według policji może być niebezpieczny.

Child Alert. Ibrahim z Gdyni uprowadzony przez ojca. Policja opublikowała wizerunek Marokańczyka
fot. Child Alert Policja

10-letni Ibrahim został uprowadzony w niedzielę około godz. 21 przy ulicy Ledóchowskiego na gdyńskim Obłużu. Marokańczyk Azeddine Oudriss, biologiczny ojciec dziecka, którego sąd w Belgii pozbawił praw rodzicielskich, uderzył w twarz 41-letnią matkę Ibrahima, a chłopca siłą wciągnął do samochodu i odjechał w kierunku ulicy płk. Dąbka.

W poniedziałek policja uruchomiła child alert i apeluje o pomoc w poszukiwaniach chłopca. Służby udostępniły już wizerunek podejrzanego mężczyzny.

Child Alert: 10-letni Ibrahim uprowadzony w Gdyni

Zaginiony Ibrahim ma około 150 centymetrów wzrostu, ciemnobrązowe włosy i brązowe oczy. W chwili zaginięcia był ubrany w pomarańczową kurtkę, białą bluzę z Kaczorem Donaldem, jeansowe spodnie ze ściągaczami i czarne buty z odblaskami.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Child Alert - co to jest i na czym polega system alarmowy Child Alert?

Policja zablokowała drogi i powiadomiła straż graniczną. Apeluje, by "nie działać samemu" i zgłaszać wszystkie informacje, które mogą pomóc w odnalezieniu zaginionego chłopca, na numer alarmowy 995.

Jak podała policja, ojciec chłopca może być niebezpieczny. Porusza się srebrnym kombi o początkowych nr rej. WN.

Fot.

Child Alert w Polsce po raz czwarty

Po uprowadzeniu Ibrahima polska policja system Child Alert uruchomiła po raz czwarty w historii. Po raz pierwszy system Child Alert uruchomiono w Polsce w kwietniu 2015 r., podczas poszukiwań 10-letniej Mai z Wołczkowa pod Szczecinem. Dziewczynka zaginęła podczas powrotu do domu ze szkoły. Została odnaleziona w Niemczech. Policja zatrzymała w tej sprawie mężczyznę, który był wcześniej notowany za porwanie dziecka w Wlk. Brytanii.

Po raz kolejny system uruchomiono w listopadzie 2015 r., po tym jak trzech mężczyzn uprowadziło 3-letniego Fabiana sprzed bloku w Radomiu. Mężczyźni wyrwali dziecko matce i zabrali do samochodu. Tego samego dnia po południu na policyjny faks przyszło pismo podpisane przez ojca chłopca, który oświadczył, że dziecko przebywa z nim. Trzylatek został odnaleziony.

Trzeci raz Child Alert zastosowano w marcu ubiegłego roku, kiedy poszukiwana była trzyletnia Amelka. Do porwania dziewczynki i jej mamy doszło na jednym z białostockich osiedli. Jak podawała policja, dwaj sprawcy wepchnęli 25-latkę i jej 3-letnią córkę do samochodu i odjechali. Kilkaset metrów dalej przesiedli się do kolejnego auta. Akcja poszukiwawcza trwała ponad dobę. Między porywaczami doszło jednak do kłótni w samochodzie, a uprowadzona kobieta wraz z dzieckiem opuściła pojazd. W okolicach Ostrołęki (Mazowieckie) zabrał je z drogi kierowca, a następnie przekazał policji.

Pomagał w uprowadzeniu Amelki. Przyznał się do winy, godzi się na więzienie

Child Alert – co to jest?

Dzięki uruchomieniu systemu Child Alert funkcjonariusze rozpowszechniają w mediach wizerunek dziecka i komunikat z informacjami na temat poszukiwań. Jest w nim także podany ogólnopolski numer alarmowy 995, który pozwala na natychmiastowy kontakt z policjantami osoby będącej w posiadaniu ważnej informacji o zaginionym dziecku. W czasie trwania Child Alert, wszystkie jednostki policyjne, a więc i funkcjonariusze, zobowiązane są do zbierania informacji na temat zaginionego dziecka i przekazywania ich do Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych Komendy Głównej Policji.

Jak wyjaśnia policja, komunikat jest nadawany w mediach przez cały czas trwania Child Alertu, maksymalnie do 12 godzin od momentu rozesłania komunikatu o zaginionej osobie małoletniej. Na wniosek jednostki prowadzącej poszukiwania, w uzasadnionych przypadkach, może być wysłany ponownie z zaktualizowaną treścią.

Do ogłoszenia Child Alert spełnionych musi być pięć przesłanek, m.in. podejrzenie, że małoletni to ofiara przestępstwa pozbawienia wolności, lub jego życie bądź zdrowie jest bezpośrednio zagrożone. Potrzebna jest także zgoda opiekuna prawnego lub - jeśli jej uzyskanie jest niemożliwe - sądu rodzinnego na rozpowszechnienie komunikatu.

Child Alert stosuje 11 krajów Europy (m.in. Niemcy, Francja, Holandia, Wielka Brytania i Czechy) oraz Kanada, Meksyk i Stany Zjednoczone. Zdaniem specjalistów statystyki pokazują, że w przypadkach zaginięć, w których program jest wykorzystywany, większość spraw udaje się pozytywnie rozwiązać.

RadioZET.pl/Policja

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET