Zbrodnia w Ciecierzynie. Na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły [ZDJĘCIA]

Redakcja
1 min. czytania
18.12.2018 12:14
Obserwuj nas na Google

Po przerażającym odkryciu w Ciecierzynie na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły zbrodni. Na miejscu zdarzenia znaleziono szczątki czworga niemowlaków. 

fot. Polska Press/East News

Chcesz śledzić takie informacje? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do zbrodni dochodziło w ciągu ostatnich pięciu lat na terenie prywatnej posesji w  Ciecierzyn ie pod Kluczborkiem. 27-letnia Aleksandra J. miała urodzić, a potem zamordować czwórkę dzieci.

W środę, na teren posesji, gdzie mieszkała Aleksandra J., jej konkubent i ich sześcioletni syn, weszły ekipy policyjne, które poszukiwały urodzonego pod koniec listopada tego roku dziecka. Na miejscu zdarzenia znaleziono szczątki czworga niemowlaków. 

Jak podaje „Super Express”, do wszystkich morderstw dochodziło w domu. Kobieta miała urodzić dzieci w wannie, po czym dusić je w foliowej reklamówce. Dziewczynki spaliła w piecu, chłopca zakopała pod drzewem tuż obok swojego domu.

27-latka przyznała się do wszystkich morderstw. W trakcie składania zeznań wyznała, że działała pod presją swojego partnera Dawida W., od którego była uzależniona finansowo. Mężczyzna „nie chciał mieć więcej dzieci”.

Ciecierzyn. Pracowała w świetlicy, później spaliła córeczkę [NOWE FAKTY]

W poniedziałek prokuratura przedstawiła  36-letniemu Dawidowi W. zarzut pomocnictwa w zabójstwie czworga własnych dzieci. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Na wniosek prokuratury sąd aresztował Dawida W. na trzy miesiące. Za pomocnictwo w zabójstwie grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. 

Ciecierzyn: W tym domu doszło do zbrodni: 

Zbrodnia w Ciecierzynie [GALERIA]

RadioZET.pl/Super Express/DG 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET