Zwłoki odkryto w mieszkaniu kamienicy przy ulicy Limanowskiego na częstochowskim Rakowie. Sąsiedzi zaniepokojeni brakiem kontaktu z kobietami zaalarmowali służby. Na miejsce skierowano patrol policji i straż pożarną. Po wyważeniu drzwi okazało się, że 72-latka i jej 53-letnia córka nie żyją.
Jak podaje ''Gazeta Wyborcza'', wstępne oględziny nie wykazały obecności w mieszkaniu osób trzecich. - Lekarz określił, że do śmierci kobiet mogło dojść między kilkanaście a kilka dni wcześniej. Prokurator zlecił badania histopatologiczne mające ustalić bezpośrednią przyczynę zgonów - poinformował prok. Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Śledczy nie wykluczają, że do śmierci kobiet przyczynił się alkohol niewiadomego pochodzenia, który mógł się okazać śmiertelną trucizną.
RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET