Prokuratura poinformowała o kolejnych szczegółach śmierci 5-letniego Dawida. Chłopca znaleziono w sobotę po południu, nieopodal zbiornika przy autostradzie A2 (węzeł Pruszków).
Oględziny i sekcja zwłok wykazały liczne rany kłute klatki piersiowej Dawida.
Prokurator poinformował też, że miejsce ukrycia zwłok nie było miejscem zabójstwa, a dziecko zostało zamordowane najprawdopodobniej w samochodzie.
– Wczoraj zakończyły się czynności identyfikacyjne. Rodzina potwierdziła, że są to zwłoki Dawida – poinformowała prokuratura warszawska.
Ciało zostało przewiezione do zakładu medycyny sądowej, gdzie w poniedziałek, 21 lipca, odbyła się sekcja zwłok.
Trwa śledztwo ws. zabójstwa. „Motyw osobisty” najbardziej prawdopodobny
Pytany o motywy zabójstwa rzecznik prokuratury zaznaczył, że sprawa pozostaje przedmiotem „czynności procesowych”. Najbardziej prawdopodobną przyczyną zdaniem śledczych był „motyw osobisty”.
Możemy powiedzieć wstępnie, że chodzi o motyw osobisty. Ta informacja wymaga jednak weryfikacji.
Śledczy są niemal pewni, że Dawid został zabity 10 lipca, między 18 a 19 „z minutami”. Trudniejsze okazuje się ustalenie śladów krwi z ubrań. Śledczy nie wykluczają wymieszania się krwi dziecka i jego oprawcy.
Dawid cierpiał przed śmiercią. „To było narzędzie ostre”
Śledczy szukają narzędzia. Na bazie dotychczasowych ustaleń przekonują, że chłopiec został raniony narzędziem ostrym.
– Warunki takiego narzędzia spełnia m.in. nóż – mówił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET