Dlaczego zatrzymano Bartłomieja M.? Podejrzanych łączy... apteka [WYJAŚNIAMY]

Redakcja
2 min. czytania
28.01.2019 20:59
Obserwuj nas na Google

W poniedziałek agenci CBA zatrzymali sześć osób w związku ze śledztwem ws. niegospodarności w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Jednym z zatrzymanych jest Bartłomiej M., były szef gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza i były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej.

Bartłomiej M. zatrzymany|undefined
fot. East News

CBA zatrzymało dwóch byłych członków zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej - Bartłomieja M. i Radosława O., a także dwóch dyrektorów PGZ, urzędniczkę Komendy Garnizonu Warszawa, a następnie MON i byłego posła PiS Mariusza Antoniego K. Sprawa dotyczy okresu, gdy szefem resortu obrony był Antoni Macierewicz. 

Były rzecznik MON Bartłomiej M. zatrzymany przez CBA. Wśród zatrzymanych także b. poseł PiS

Czego tak naprawdę dotyczą zarzuty? Oficjalnie - „niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez spółkę PGZ SA”. Według nieoficjalnych informacji chodzi o podejrzenie finansowych "machlojek" przy organizacji koncertu „Głos Wolności” i wystaw sponsorowanych przez PGZ, które towarzyszyły obchodom 40. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników - komitetu, którego jednym z założycieli był Antoni Macierewicz.

Zanim jednak odbył się koncert, o którym mowa, PGZ objęła nad nim patronat, zobowiązując się jednocześnie do finansowania wydarzenia oraz, rzekomo, szkoleń związanych z odpowiedzialnością społeczną w biznesie. Na konto prywatnej firmy związanej z organizatorami koncertu trafiło wówczas ponad 700 tys. zł.

"Przypadek Polskiej Grupy Zbrojeniowej, którym zajmiemy się szczegółowo, jest tylko jednym z wielu, ale świetnie pokazuje, jak wokół jednej z największych państwowych spółek stworzono układ biznesowo-towarzyski służący wysysaniu publicznych pieniędzy za pomocą pozornych umów, fikcyjnych szkoleń, zawyżanych faktur. Oplatająca holding sieć sięgała poziomu zarządu PGZ oraz gabinetu politycznego MON. To tylko jeden z wielu obszarów funkcjonowania Grupy, który obecnie bada Centralne Biuro Antykorupcyjne" - podkreślono w maju w tygodniku "Sieci", który jako pierwszy ujawnił część materiałów śledztwa CBA.

Bartłomiej M., Radosław O. – „aptekarze” zatrzymani

Jak zaznacza „Wyborcza”, istotną postacią w procesie przekazywania pieniędzy był tu współpracownik Macierewicza i szef Klubu „Gazety Polskiej” w Łomiankach, Radosław O. – jeden z zatrzymanych w poniedziałek przez CBA. Radosław O. został wiceprezesem PGZ mimo braku jakichkolwiek kwalifikacji. Wcześniej był współwłaścicielem apteki Aronia w Łomiankach – tej samej, w której jako pomoc apteczna pracował Bartłomiej M., a któremu brak kwalifikacji również w karierze nie przeszkodził.

Komentarze po zatrzymaniu byłego rzecznika MON. Nowoczesna składa wniosek do marszałka Sejmu

28-letni dziś Bartłomiej M., który swego czasu uwagę mediów zwrócił m.in. imprezowym stylem życia i brakiem wykształcenia (uzupełnił je na uczelni ojca Rydzyka), pełnił funkcje: sekretarza Zarządu Okręgowego PiS, koordynatora ds. struktur wykonawczych PiS, był szefem gabinetu politycznego oraz rzecznikiem prasowym Ministerstwa Obrony Narodowej. W kwietniu 2017 roku – na dwa dni – objął stanowisko pełnomocnika zarządu państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) ds. komunikacji. Po rezygnacji, decyzją Jarosława Kaczyńskiego, PiS zawiesił go w prawach członka partii.

Rzecznik prezydenta: Nie jestem zaskoczony zatrzymaniem Bartłomieja M. To problem dla Macierewicza

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/Onet/MK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET