Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do tragicznego zdarzenia doszło w Ełku. Kobieta wraz z dwuletnią córką spacerowała w trakcie weekendowego wypoczynku nad brzegiem jeziora. W pewnym momencie nad mazurską miejscowością rozpętała się burza.
Jak relacjonuje 37-latka, z całej dramatycznej sytuacji pamięta tylko huk i straszny pisk w głowie. Kobieta nie była świadoma, że została rażona piorunem. Moment uderzenia zauważyła grupa studentek Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Warszawskiego, które rozpoczęły reanimację 37-latki.
- Byłam już jedną nogą po drugiej stronie, pojawił się stan błogości, ale ciągle słyszałam krzyk mojej córki wołającą mnie, to ona nie pozwoliła mi odejść. Miałam dużo szczęścia... - mówi w rozmowie z ''Faktem''.
Dramat pod Giewontem. Piorun uderzył w turystówChirurg z Wojskowego Szpitala Klinicznego w Ełku Jarosław Witkowski przyznaje, że w swojej karierze nie spotkał się z takim przypadkiem. - To wydarzenie możemy tylko rozpatrywać w kategorii cudu - dodaje.
Jak zachować się w trakcie burzy?
Nie powinno się wychodzić z domu bez konieczności. Należy również unikać otwartych przestrzeni, nie stawać przed jedynym w okolicy drzewem czy masztem oraz unikać dotykania metalowych przedmiotów. Osoby prowadzące samochód powinny zjechać na parking z dala od drzew. W górach należy jak najszybciej zejść ze szczytu. Osoby pływające powinny natychmiast wyjść z wody i oddalić się od brzegu.
RadioZET.pl/Fakt/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET