`

Seria fałszywych alarmów bombowych w ratuszach. W anonimowych mailach sugerują zamach

Redakcja
1 min. czytania
17.01.2019 17:07
Obserwuj nas na Google

W czwartek przed południem przeprowadzono ewakuację budynków urzędu miasta w Inowrocławiu. Niedługo później ewakuowano pracowników ratusza w Gorzowie Wielkopolskim, a także we Włocławku. Wszystkie sytuacje związane są z informacjami o podłożeniu ładunków wybuchowych. Jak się okazało, zgłoszenia były fałszywe.

alarm bombowy inowroclaw|undefined
fot. Facebook/Miasto Inowrocław

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza zarządził w czwartek ewakuację budynków urzędu miasta. Ewakuacja związana była z doniesieniami o podłożeniu bomby w jednej z toalet. Taką informację przesłano na adres mailowy urzędu - poinformowała rzeczniczka magistratu Adriana Herrmann.

Autor maila przesłanego do ratusza informował o niezrównoważonym mężczyźnie, który "twierdzi, że umieścił w jednej z toalet urzędu miasta bombę własnej roboty i dzisiaj ją zdetonuje, polując na prezydenta".

Na miejscu pojawili się policyjni pirotechnicy. Bomby nie znaleziono. - Oczywiście podjęliśmy działania mające na celu ustalenie autora maila o podłożeniu ładunku wybuchowego - poinformował st. sierż. Michał Parzyszek z inowrocławskiej policji.

Ewakuacja studentów w szkole Rydzyka. Fałszywy alarm bombowy [AKTUALIZACJA]

Podobna sytuacja miała miejsce we Włocławku i w Gorzowie Wielkopolskim. Z urzędu w Gorzowie ewakuowano w czwartek 133 osoby. Alarmy również okazały się fałszywe.

Jak potwierdził Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego lubuskiej policji, funkcjonariusze ustalają tożsamość osoby odpowiedzialnej za wywołanie alarmu. - Za tego typu czyn może grozić nawet do 8 lat więzienia. Śledczy intensywnie pracują nad ustaleniem sprawcy alarmu i nie może on czuć się bezkarny – dodał.

Gdańsk. Zatrzymano mężczyznę, który groził śmiercią Donaldowi Tuskowi

RadioZET.pl/PAP/MK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET