Zatrzymała autobus miejski i… zabrała kluczyki pijanemu kierowcy. Miał 2 promile
Wzorową postawą wyróżniła się dziś kierująca autobusem komunikacji miejskiej w Gdańsku – informuje PAP. Kobieta zatrzymała pojazd, chcąc pomóc kierowcy. Gdy wyczuła od niego alkohol wezwała policję. Badanie alkomatem wykazało, że miał 2 promile alkoholu.
Pijany kierowca miał problemy z jazdą. Pojazd zjechał do przydrożnego rowu. Widząc problem prowadząca autobus miejski w Gdańsku zatrzymała swój pojazd. Chcąc udzielić pomocy wyczuła woń alkoholu u kierowcy osobowego daewoo.
O sytuacji, do której doszło w piątek na terenie gdańskiej dzielnicy Olszynka, poinformowała gdańska policja.
Gdy podczas rozmowy wyczuła od niego zapach alkoholu, zabrała mu kluczyki i zadzwoniła na policję
Kobieta nie zapomniała o prowadzeniu autobusu. Poprosiła przejeżdżających za nią kierowców, by przypilnowali nietrzeźwego do czasu przyjazdu policji. Sama szybko wróciła do autobusu, by dowieźć pasażerów na czas, co najwyżej z niewielkim spóźnieniem.
Policja potwierdziła obawy kierowcy autobusu. Badanie alkomatem wykazało, że prowadzący daewoo miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Na domiar złego, kierowca nie posiadał prawa jazdy. Został zatrzymany i przewieziony na „wytrzeźwiałkę”.
Pędził jak szalony. Kierowca autobusu winnym katastrofy, usłyszał wyrokZa jazdę po pijanemu grozi mu 2 lata więzienia. To nie koniec problemów – za spowodowanie „zdarzenia drogowego w stanie nietrzeźwości” grozi mu dodatkowa grzywna.
Mundurowi doceniają obywatelską postawę kierowcy autobusu.
- Zasługuje na uznanie– napisała w przesłanym mediom komunikacie nadkom. Ciska.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET