Organizatorzy WOŚP nie dopełnili obowiązków? Prokuratura bada zabezpieczenia finału
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku bada sprawę zabezpieczeń podczas 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Śledczy sprawdzą, czy organizatorzy i firma ochraniająca imprezę w Gdańsku nie popełnili przestępstwa niedopełnienia obowiązków.
Trwa śledztwo w sprawie ataku na Pawła Adamowicza. Obejmie ono również zabezpieczenie imprezy – pisze „Gazeta Wyborcza”. W trakcie śledztwa pod lupę zostanie wzięty organizator imprezy – Regionalne Centrum Wolontariatu w Gdańsku, a także wynajęta Agencja Ochrony „Tajfun” z Gdańska.
– Uważamy, że dopełniliśmy wszelkich obowiązków, zarówno formalnych, jak i tych dotyczących wynajęcia profesjonalnej firmy sprawującej ochronę – powiedział Wawrzyniec Rybak, pełnomocnik Regionalnego Centrum Wolontariatu.
Owsiak pisze do sztabów WOŚP: Morderstwo wywróciło to wszystko do góry nogamiOrganizator zgłosił, że w koncercie weźmie udział 5 tys. osób. Taka impreza mogłaby więc zostać zarejestrowana jako masowa. Zgłoszono ją jednak jako zajęcie pasa drogowego.
– Postępowanie prowadzone jest w kierunku przestępstwa z art. 58 ust. 2 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, które zagrożone jest karą grzywny. Wyjaśniane są okoliczności związane z organizacją i zapewnieniem bezpieczeństwa uczestników – powiedziała w rozmowie z „Wyborczą” rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Grażyna Wawryniuk.
Zamach na Adamowicza. Gdzie była ochrona?
Stefan W. dostał się na scenę przez strefę dla mediów, artystów i techników. Według ustaleń ochroniarze pojawili się dopiero po minucie od zadania śmiertelnych ciosów nożem. Łukasz Isenko, pełnomocnik firmy ochroniarskiej, tłumaczy, że w chwili ataku pracownicy nadzorowali teren pomiędzy schodami a zapleczem.
– Ochroniarze stojący przy scenie byli skierowani na publiczność, tam było największe źródło ewentualnego niebezpieczeństwa. Niestety nadeszło ono z innej strony – dodaje Isenko.
W sobotę pogrzeb Pawła Adamowicza. Zamiast kwiatów i zniczy, datki na cele charytatywneRadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/MK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET