Katowali swoje 4-tygodniowe dziecko. Ruszył proces rodziców-oprawców

2 min. czytania
20.07.2020 14:20
Obserwuj nas na Google

W Sądzie Okręgowym w Gdańsku ruszył proces rodziców oskarżonych o usiłowanie zabójstwa 4-tygodniowej córki. Niemowlę z potłuczeniami trafiło do szpitala, leczono je półtora miesiąca. Oskarżonym grozi dożywocie. Nie przyznali się do winy, twierdzili za to, że dziewczynka uderzyła się w fotelik.

Przemoc nad dzieckiem - ruszył proces
fot. Shutterstock

Sąd prowadził rozprawę za zamkniętymi drzwiami, z uwagi na drastyczne okoliczności sprawy i ochronę interesu pokrzywdzonej.

Oskarżonymi w sprawie są  20-letnia Klaudia F. oraz o rok starszy Marcina G. z Malborka. Śledczy zarzucają im popełnienie „wspólnie i w porozumieniu przestępstwa znęcania się fizycznego nad dziewczynką”, które skutkowało ciężkimi obrażeniami ciała dziewczynki.

Ruszył proces rodziców-oprawców. Maltretowali 4-tygodniowe dziecko

Zdaniem prokuratury rodzice usiłowali „pozbawić ją życia”. Do maltretowania niemowlęcia miało dochodzić nie wcześniej niż 3 stycznia i nie później niż 5 lutego tego roku.

Skatowana 4-tygodniowa Luiza walczy o życie. Rodzice: to przez fotelik

Szczegóły są wstrząsające. Uznano, że zaledwie 4-tygodniowe dziecko było szarpane i bite. Doznało stłuczenia głowy (złamanie kości ciemieniowej lewej) i urazowego obrzęku mózgu. Obrażenia spowodowały chorobę, która realnie zagrażała życiu dziecka. Dziewczynka miała też złamania trzonu kości ramiennej, obojczyka, kości udowej oraz liczne powierzchowne urazy głowy.

Twierdzili, że dziecko uderzyło się w fotelik"

Rodzice zawieźli dziecko do Powiatowego Centrum Zdrowia w Malborku, gdzie przekonywali, że niemowlę uderzyło się o fotelik. Ze względu na ciężki stan zdrowia przewieziono ją do Szpitala im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku. Przez 11 dni przebywała na oddziale intensywnej terapii dziecięcej. O sprawie poinformowano policję, a prokuratura zdecydowała o wszczęciu śledztwa. Rodziców zatrzymano niedługo po oddaniu dziecka.

Małe dziecko wypadło z czwartego piętra. Chłopczyk trafił do szpitala

Prokurator Agnieszka Gorczyńska powiedziała dziś dziennikarzom, że obecnie stan zdrowia dziewczynki jest stabilny. Jest leczone w placówce terapeutyczno-opiekuńczej w Gdańsku. F. i G. nie przyznali się do winy. Za usiłowanie pozbawienia życia niemowlaka oskarżonym grozi kara dożywotniego więzienia.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET