Zabił kobietę w ciąży i jej 3-letnią córkę. Kierowca usłyszał wyrok. "Żadna kara"
Na 2,5 roku więzienia skazał w poniedziałek Sąd Rejonowy w Żywcu (woj. śląskie) 69-letniego Krzysztofa S., który doprowadził jesienią 2020 r. do wypadku w Gilowicach. Wskutek potrącenia zginęły 36-letnia kobieta w widocznej ciąży oraz jej trzyletnia córka. Wyrok jest nieprawomocny.
Tragiczny wypadek wydarzył się 22 października 2020 roku. Oskarżony mężczyzna, jadąc hyundaiem do pracy, stracił panowanie na drodze wojewódzkiej nr 946.
Senior zjechał do przydrożnego rowu, następnie otarł się o drzewo, po czym potrącił stojące przy drodze kobietę w widocznej ciąży oraz jej trzyletnią córkę. 36-latka zginęła na miejscu. Mała dziewczynka zmarła w szpitalu.
Potrącił kobietę w ciąży i 3-latkę, obie zginęły. Zapadł wyrok
Sąd ukarał kierowcę w poniedziałkowym wyroku karą więzienia oraz 6-letnim zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych. Skazany musi też zapłacić m.in. po 30 tys. zł nawiązki dwojgu bliskich ofiar.
Sędzia Ewa Oleszek uzasadniała, że sąd nie miał wątpliwości, iż oskarżony jest w tej sytuacji winny. - Sąd doszedł do przekonania, że jedynie kara dwóch lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności jest adekwatna do okoliczności, które zostały ujawnione w toku postępowania dowodowego – wskazała. Zaznaczyła, że za czyn zarzucany Krzysztofowi S. groziło nawet 8 lat więzienia.
Sędzia Oleszek powiedziała, że wysokość kary jest adekwatna do stopnia społecznej szkodliwości czynu oraz stopnia zawinienia oskarżonego. - Spełnia również względy prewencji indywidualnej i generalnej – mówiła.
W wypadku stracił żonę i córkę. "To nie jest żadna kara"
Mąż i ojciec ofiar, Andrzej Rodak mówił po ogłoszeniu wyroku, że zasądzona kara jest rażąco niska. Zapowiedział złożenie apelacji. - W mojej opinii wyrok nie jest adekwatny do tego, co ten człowiek zrobił mojej rodzinie. Dwa i pół roku więzienia to nie jest żadna kara. Moja córka miała 3 lata i 4 miesiące, a ten człowiek będzie siedział dwa i pół roku. Będzie odwołanie. Z moim pełnomocnikiem domagamy się 8 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Nie ma innej możliwości – powiedział łamiącym się głosem Andrzej Rodak. Wyrok jest nieprawomocny. Strony mogą się odwołać do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET