`

Groźny pedofil z Argentyny w Polsce. "Stworzył sobie nową tożsamość"

2 min. czytania
21.05.2021 12:08
Obserwuj nas na Google

Pedofil z Argentyny, poszukiwany przez Interpol na podstawie czerwonej noty za przestępstwa na tle seksualnym wobec małoletnich, został zatrzymany w Polsce w ramach międzynarodowej współpracy sieci ENFAST. 

Pedofil z Argentyny
fot. Dolnośląska policja

23-letni pedofil wpadł w ręce policji we Wrocławiu. - Mężczyzna poszukiwany był na terenie niespełna 200 krajów należących do Interpol - ujawnił rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. 

Podejrzany, aby uniknąć kary za popełnione czyny, wyjechał z Argentyny i przemieścił się do Europy, gdzie ukrywał się w różnych miejscach. - Argentyńscy funkcjonariusze zdobyli informacje wskazujące na możliwy pobyt poszukiwanego na terenie Polski. Z uwagi na niedawno rozpoczętą współpracę sieci ENFAST z Ameryką Południową, prośba o podjęcie działań wpłynęła do polskiego Punktu Kontaktowego tej policyjnej sieci mieszczącego się w Biurze Kryminalnym KGP - wyjawił rzecznik.

Pedofil z Argentyny zatrzymany we Wrocławiu

Według informacji przekazanych przez rzecznika Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu nadkomisarza Kamila Rynkiewicza, w sprawę włączono Zespół Poszukiwań Celowych Wydziału Kryminalnego KWP we Wrocławiu.

- Dolnośląscy ''łowcy głów'' wykonali szereg czynności, dzięki którym już po kilkunastu godzinach od uzyskania pierwszej informacji w sprawie ustalili miejsce pobytu 23-latka i go zatrzymali - poinformował nadkom. Kamil Rynkiewicz.

Redakcja poleca

- W trakcie ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości, podejrzany wielokrotnie zmieniał miejsca przebywania oraz wizerunek. Mężczyzna podczas pobytu w Polsce wynajął mieszkanie, a przed swoimi współlokatorami podawał się za zupełnie za inną osobę. Stworzył sobie nową tożsamość i starał się w miarę normalnie żyć oraz zapomnieć o niewygodnej przeszłości, która pozostawiła swój ślad i powodowała ciągłą obawę przed zatrzymaniem - powiedział rzecznik KWP we Wrocławiu dodając, że 23-latek sam stwierdził, że pomimo ukrywania się z dala od swojego kraju, "był czujny i zawsze oglądał się za siebie".

Policjant wyjaśnił, że w związku z rozpoczętą procedurą ekstradycyjną mężczyzna pozostaje w polskim areszcie do dyspozycji sądu. - Nie ma bezpiecznej przystani dla osób poszukiwanych, każdy z nich może zostać namierzony i zatrzymany, nawet ''na drugim krańcu świata" - dodał. 

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET