Podano szczegóły pogrzebu 13-letniej Nadii. Ojciec ma prośbę do żałobników
Zbliża się pogrzeb 13-letniej Nadii z Inowrocławia, która padła ofiarą bestialskiego zabójstwa. Do zbrodni przyznał się Mikołaj J. Ojciec dziewczynki w przejmującym wpisie w mediach społecznościowych przekazał prośbę do żałobników.
Jak informowaliśmy na RadioZET.pl, w związku z zabójstwem 13-letniej Nadii w niedzielę 30 października ulicami Inowrocławia przejdzie marsz milczenia. Dwa dni wcześniej, w piątek 28 października, odbędzie się pogrzeb Nadii.
Inowrocław. Pogrzeb zamordowanej Nadii
Ostatnie pożegnanie dziewczynki rozpocznie się o godzinie 9. Msza święta odprawiona zostanie w kościele pw. św. Mikołaja w Inowrocławiu. Godzinę później trumna z ciałem 13-latki zostanie złożona do grobu na cmentarzu św. Mikołaja przy ulicy Marulewskiej.
Informację o pogrzebie zamordowanej Nadii przekazał w mediach społecznościowych ojciec 13-latki. "Odeszłaś nagle, bez zapowiedzi, zostawiając tęsknotę w moim sercu. [...] Pogrążony w rozpaczy i poczuciu niewyobrażalnej pustki informuję o ostatnim pożegnaniu mojej kochanej córeczki Nadii. Mój Aniołek jest już w niebie" – napisał.
Mężczyzna skierował specjalny apel do żałobników, którzy chcą przyjść na pogrzeb jego córki. "Aby pożegnać Nadię w anielskich kolorach... niech biel niewinności rozświetli jej drogę do Boga. Zamiast wieńców przynieście proszę symboliczną białą różę" – poprosił.
18-letni Mikołaj J. przyznał się, że zabił Nadię
Poszukiwania 13-letniej Nadii rozpoczęły się w niedzielę (16 października). W minioną środę znaleziono zwłoki nastolatki przy pustostanie na ulicy Długiej w Inowrocławiu. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu 13-latki było wykrwawienie. Na szyi i tułowiu Nadii odkryto wiele ran kłutych.
Policja zatrzymała 18-letniego Mikołaja J., który przyznał się do zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i złożył wyjaśnienia. Sąd Rejonowy w Inowrocławiu zdecydował o aresztowaniu młodego mężczyzny na trzy miesiące.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET