Skarbówka nie zajmie się sprawą limuzyn Rydzyka. Nie uwierzycie, jakie było tłumaczenie
Izba skarbowa nie zajmie się sprawą tajemniczej darowizny, jaką w postaci dwóch luksusowych samochodów otrzymał o. Tadeusz Rydzyk. Wyjaśnienie ze strony instytucji brzmi jednak dość dziwnie.
W styczniu tego roku internet obiegło archiwalne nagranie z Telewizji Trwam, w którym o. Tadeusz Rydzyk wyjaśnił, skąd wzięły się dwa volkswageny, w których posiadanie wszedł:
— Akurat ten samochód dostaliśmy, nie wiecie o tym, od bezdomnego. Tak, dwa samochody dostaliśmy. Przyjechał bezdomny i dał nam dwa samochody. Pan Stanisław z Warszawy. Niestety zmarł — mówił Rydzyk.
Dwa miesiące później w wywiadzie dla Radia Maryja doprecyzował, o co chodzi w tej historii i przybliżył postać bezdomnego, który rzekomo podarował mu auta.
Ojciec Rydzyk zdradza szczegóły historii dwóch samochodów od bezdomnegoNie wszyscy jednak uwierzyli w tę wzruszającą opowieść. Poseł Nowoczesnej Adam Szłapka złożył w tej sprawie zawiadomienie do Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy z prośbą o przeprowadzenie kontroli w fundacji „Lux Veritatis”, której przewodzi właśnie toruński redemptorysta:
Bydgoska IAS przekazała sprawę swojej odpowiedniczce z Warszawy. Ta już zakończyła postępowanie. W jego wyniku uznano, że nie doszło w tym przypadku do żadnych nieprawidłowości, ponieważ... fundacja Rydzyka nie była adresatem darowizny.
— W toku przeprowadzonych czynności weryfikacyjnych na podstawie dostępnych Izbie Administracji Skarbowej w Warszawie materiałów źródłowych ustalono, że Fundacja „Lux Veritatis” nie była stroną darowizny, w związku z czym nie powstał obowiązek podatkowy z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych — powiedziała dziennikarzom dziennik.pl Anna Szczepańska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Warszawie.
Szłapka: to komu auta zostały przekazane?
Oburzenia nie krył wspomniany wyżej Szłapka, który w rozmowie z dziennik.pl skomentował decyzję Izby Skarbowej.
— Fundacja nie była stroną darowizny? To komu auta zostały przekazane? Prawdopodobieństwo otrzymania dwóch samochodów od osoby bezdomnej jest mniejsze niż trafienie szóstki w totolotka, bo w tym przypadku przynajmniej się gra. Nie spotkałem się nigdy z przypadkiem przekazywania samochodów przez osoby bezdomne — Adam Szłapka.
RadioZET.pl/Dziennik.pl/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET