Jeden z obrońców Jakuba A. chce się wycofać. Chodzi o względy osobiste

2 min. czytania
25.06.2019 07:35
Obserwuj nas na Google

Jakub A., zatrzymany w sprawie brutalnego zabójstwa 10-letniej Kristiny z Mrowin, najpierw sam nie chciał adwokata, nagle miał dwóch – wyznaczonego obrońcę z urzędu i tego wybranego przez rodzinę.  Pierwszy z nich postanowił jednak złożyć do sądu wniosek o zdjęcie z niego tego obowiązku. Chodzi o względy osobiste.

Jakub A. ma dwóch adwokatów. Mec. Kujacz chce zrezygnować
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Mec. Sebastian Kujacz, wyznaczony w poniedziałek na wniosek prokuratury przez świdnicki sąd na obrońcę Jakuba A., jeszcze tego samego dnia złożył wniosek o wyłączenie go z postępowania. Jak tłumaczy w rozmowie z wrocławską „Wyborczą”, powodem jego decyzji jest znajomość z rodziną zamordowanej Kristiny z Mrowin.

Znam rodzinę Kristiny i nie jest to dla mnie łatwa sytuacja. - Mówi mec. Sebastian Kujacz
Jakub A. ma dwóch adwokatów. Jeden z nich bronił wcześniej 19-letniego mordercy

Niezależnie od decyzji sądu rodzina podejrzanego o brutalne zabójstwo ustanowiła mu już innego obrońcę. Jego nazwisko nie jest jeszcze znane.

Sam podejrzany w sprawie zabójstwa 10-letniej Kristiny nie chciał adwokata, choć do jego obecności miał pełne prawo zarówno podczas przesłuchania, jak i podczas wizji lokalnej. 

Jakub A. przyznał się do zabójstwa Kristiny z Mrowin

Kristina zaginęła 13 czerwca około południa. Wyszła ze szkoły w Mrowinach, ale nie dotarła do domu. Ostatni raz widziano ją niecałe 200 metrów od domu. W poszukiwania dziewczynki zaangażowali się, oprócz służb, mieszkańcy wsi. Około godziny 17 tego samego dnia w lesie koło Imbramowic, 6 km od miejscowości, gdzie mieszkała Kristina, znaleziono jej ciało. Zwłoki znalazła kobieta, która była w lesie na spacerze.

Sekcja zwłok 10-latki trwała kilkanaście godzin. Jak się okazało, przyczyną zgonu dziewczynki były liczne rany kłute klatki piersiowej oraz szyi. „To nie jest tak, że ktoś pod wpływem emocji, chwili dopuścił się tej zbrodni, przestępstwa, czy z jakiegoś zbrodniczego popędu, tylko to było na zimno wykalkulowane i zaplanowane morderstwo, ze wszystkimi szczegółami, w detalach, bez jakiegoś cienia skrupułów i wątpliwości” – powiedział w ubiegły poniedziałek Zbigniew Ziobro.

W sprawie wciąż na jaw wychodzą nowe fakty. Po tym, jak zatrzymany w sprawie 22-letni Jakub A. przyznał się do zabójstwa, pojawiły się doniesienia, że wcześniej chciał zlecić zbrodnię mieszkańcowi Gliwic. Oferował mu 10 tys. złotych. O planach Jakuba A. miała też wiedzieć znajoma niedoszłego zleceniobiorcy. To oni przekazali policji informacje o 22-latku, gdy ujawniono, że w lesie znaleziono ciało dziewczynki. „Od początku planował ją tam wywieźć” – mówił w piątek rozmówca „Gazety Wyborczej”. Wiadomo też, że 22-latek był zakochany w 18-lat starszej od siebie matce dziewczynki, o którą był chorobliwie zazdrosny.

"Niepokojąca osobowość". Znajoma ze studiów o Jakubie A. Tłumy pożegnały Kristinę. Słowa matki zamordowanej 10-latki łamią serce Serce z pąków białych róż na grobie Kristiny. Koledzy pożegnali 10-latkę

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza Wrocław

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET