`

Dramatyczne słowa matki Jakuba A. „Wolelibyśmy sami zginąć”

2 min. czytania
19.06.2019 11:01
Obserwuj nas na Google

– Wolelibyśmy sami zginąć, niż żeby to dziecko zostało zamordowane – mówi matka 22-letniego Jakuba A., podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. Kobieta potwierdza, że między 22-latkiem a matką Kristiny jest powiązanie rodzinne.

fot. Dolnośląska Policja

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

  Jakub A., podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny, został zatrzymany w niedzielę w godzinach popołudniowych. Następnie został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy na przesłuchanie.

Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem — w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, ze znieważeniem zwłok — oraz zarzut podżegania we wcześniejszym okresie innej osoby do udziału w zabójstwie. Według prokuratury podejrzany przyznał się do obu stawianych mu zarzutów także podczas posiedzenia aresztowego w sądzie. We wtorek sąd aresztował go na trzy miesiące.

Reporterowi programu „Uwaga!” TVN udało porozmawiać się z jego matką.

Wolelibyśmy sami zginąć, niż żeby to dziecko zostało zamordowane i to z rąk naszego syna. Nie wiem, co się mogło stać, jaki impuls, czy afekt, że doszło do tak straszliwego zdarzenia. - MATKA JAKUBA A.

Kobieta potwierdza, że 22-latek oraz ofiara byli ze sobą spokrewnieni. 40-letnia matka Kristiny to ciotka Jakuba A. Mężczyzna miał być w niej zakochany. „Zawsze zaprzeczał, że coś do niej czuje i tym uspokajał moją czujność” – dodaje. 

Jakub A. ma status więźnia niebezpiecznego. Trafił do innego aresztu
Piętno pozostanie na nas do końca życia. Wiemy, że nasz syn musi zostać ukarany, jeśli zostanie orzeczona jego wina. Mieliśmy z nim tylko krótkie spotkanie w piątek, był bardzo spokojny. Nic nie zwiastowało, że on może dopuścić się takiego czynu, był zawsze grzecznym chłopcem. - MATKA JAKUBA A.

10-letnia Kristina została zamordowana 

10-letnia Kristina w ubiegły czwartek, około godziny 13 wyszła ze szkoły w centrum wsi Mrowiny, gdzie mieszkała; od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od domu. Jej ciało znaleziono tego samego dnia w lesie, sześć kilometrów od Mrowin. Prokuratura w Świdnicy poinformowała w piątek, że przyczyną śmierci 10-letniej dziewczynki były rany kłute klatki piersiowej i szyi.

ZOBACZ WIDEO:  Więźniowie rykiem nienawiści "przywitali" Jakuba A. Świadek: Nie dożyje procesu 

RadioZET.pl/Uwaga TVN 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET