`

Zadawała synkowi ciosy nożem w serce. Dziecko się broniło

PAP
2 min. czytania
29.01.2022 21:38
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Rejonowa w Kaliszu postawiła 33-letniej kobiecie zarzut usiłowania pozbawienia życia syna. Podejrzana przyznała się – oświadczył rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler. W sobotę zastosowano 3-miesięczny areszt wobec matki.

policja
fot. NewsLubuski/East News (zdjęcie ilustracyjne)

Sąd Rejonowy w Kaliszu przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował 3-miesięczny areszt wobec matki podejrzanej o usiłowanie zabójstwa 8-letniego syna – poinformował w sobotę PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler. Jak dodał posiedzenie aresztowe odbyło się na oddziale psychiatrycznym kaliskiego szpitala. - Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu. Kobieta zostanie przewieziona na oddział szpitalny przy areszcie śledczym – poinformował.

W trakcie pobytu podejrzana przejdzie badania psychiatryczne „celem dokonania oceny w zakresie możliwości udziału podejrzanej w postępowaniu” – powiedział prokurator.

Redakcja poleca

Kalisz. Dźgała 8-letniego synka nożem. Zraniła też psa

Do zdarzenia doszło w czwartek w jednym z mieszkań przy ul. Zamkowej w centrum Kalisza. Na pierwszym piętrze kamienicy mieszkała bezrobotna kobieta z 8-letnim synem. Przed godziną 7 kaliską policję zawiadomiono, że chłopiec jest ranny. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że dziecko ma rany kłute klatki piersiowej, u matki stwierdzono ranę ciętą szyi. Na podłodze leżał nóż o ostrzu długości 11,5 cm i szerokości 2 cm, którym kobieta zadawała ciosy nie tylko dziecku, ale też psu.

Kobieta z chłopcem zostali przewiezieni do szpitali w Kaliszu i Ostrowie Wlkp. 33-latka trafiła na oddział chirurgii w Kaliszu; jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Stan zdrowia 8-latka lekarze określili jako ciężki, ale stabilny. Okaleczonym psem zaopiekował się lekarz weterynarii.

W piątek kobieta usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa syna, do którego się przyznała. Jak dodał prokurator, "kobieta nie osiągnęła swego zamiaru ze względu na podjęcie obrony przez pokrzywdzonego oraz udzielenie mu w krótkim czasie pomocy medycznej". Zdaniem śledczych zachowanie kobiety najprawdopodobniej wskazuje na załamanie nerwowe, podejrzana nie potrafiła podać powodu swojej agresji.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Ewa Bąkowska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET