`

Jest decyzja sądu ws. aresztu dla Durczoka. Dużo wyższe poręczenie

1 min. czytania
14.08.2019 11:27
Obserwuj nas na Google

Znany dziennikarz Kamil Durczok nie trafi do aresztu – taką decyzję podjął w środę Sąd Okręgowy w Piotrkowie Tryb. Tym samym podtrzymał decyzję sądu I instancji, który nie przychylił się do wniosku prokuratury i nie aresztował mężczyzny. O decyzji sądu poinformowali po wyjściu z sali obrońcy dziennikarza. 

Kamil Durczok nie trafi do aresztu
fot. Polska Press/East News

Pod koniec lipca na drodze krajowej nr 1 pod Piotrkowem Trybunalskim, 51-letni Kamil Durczok uczestniczył w kolizji na remontowanym odcinku trasy. Jadąć samochodem, w którym podrózowała również jego partnerka oraz pies, uderzył w stojący przy drodze słup, który "przekoziołkował" na drugą stronę jezdni i uderzył w auto. 

Cztery dni picia i 20-letnia partnerka. NOWE FAKTY ws. Kamila Durczoka

W zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał, ale jak się okazało, dziennikarz miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Po wytrzeźwieniu piotrkowska prokuratura rejonowa, która początkowo prowadziła postępowanie, przedstawiła mu zarzuty.

- Decyzją sądu Kamil Durczok pozostaje na wolności. Przy czym sąd podwyższył poręczenie majątkowe z kwoty 15 tysięcy złotych do 100 tysięcy złotych – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską mec. Łukasz Isenko, pełnomocnik Kamila Durczoka.

Nowy wątek ws. Durczoka. SE: kupił wódkę w trakcie podróży

Durczok podejrzany jest o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, którego dopuściła się osoba będąca w stanie nietrzeźwości, oraz kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozić może za to do 12 lat więzienia. Mężczyzna przyznał się tylko do jazdy pod wpływem alkoholu.

RadioZET.pl/PAP/wp.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET