Jak nieoficjalnie informowała we wtorek Wirtualna Polska, Kamil Durczok miał przyznać się do podrobienia podpisu na wekslu, złożonym w 2008 roku. Chodzi o kwotę 2.035.729,30 franków szwajcarskich. Ponadto, były szef "Faktów" miał także przyznać się do sfałszowania innych dokumentów, w tym deklaracji wekslowej i oświadczenia o poddaniu się egzekucji bankowej – czytamy w WP.
Nowe fakty ws. Durczoka. WP.pl: Przyznał się do sfałszowania podpisuZa czyn, popełniony przez Kamila Durczoka grozi kara od 5 do 25 lat więzienia. Zgodnie z ustaleniami WP, były szef "Faktów" nie przyznał się natomiast do oszustwa na niekorzyść banku Getin Bank SA. Kamil Durczok miał narazić spółkę na szkodę w wysokości 2.899.941 złotych. Prokuratura w rozmowie z TVP Info jednak nie potwierdziła doniesień o przyznaniu się do winy.
Kamil Durczok znowu w rękach policji. Chodzi o sfałszowane weksleWe wtorek wieczorem Prokuratura Regionalna w Katowicach poinformowała jednak o tym, że zostanie złożony wniosek o tymczasowy areszt dla Durczoka.
Kamil Durczok ma kolejne kłopoty. Może mu grozić 25 lat pozbawienia wolnościKamil Durczok zatrzymany
O sprawie pisaliśmy w poniedziałek. Kamil Durczok został ponownie zatrzymany przez policję. Chodzi o sfałszowane w 2009 roku weksle, które miał złożyć w jednym z banków. Prokuraturę w tej sprawie zawiadomiła była żona Durczoka, Marianna. Kobieta miała dowiedzieć się w 2019 roku, że 10 lat wcześniej jej ówczesny mąż złożył w banku "weksel własny" na kwotę ponad 2 milionów franków szwajcarskich (ok. 6 milionów złotych) jako poręczenie kredytu na zakup nieruchomości, na którym miał widnieć m.in. jej podpis. Była żona Durczoka twierdzi, że podpis został podrobiony, a jej nie było nawet przy sporządzeniu dokumentu. Weksel był potrzebny Durczokowi jako zabezpieczenie kredytu na zakup luksusowego domu w Szczyrku.
RadioZET.pl/PAP/wp.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET