Nowe fakty ws. Durczoka. WP.pl: Przyznał się do sfałszowania podpisu
Nowe fakty ws. ponownego zatrzymania Kamila Durczoka. Jak ustalili dziennikarze Wirtualnej Polski, mężczyzna przyznał się do podrobienia podpisu na wekslu z sierpnia 2008 roku.
Nowe informacje ws. Kamila Durczoka. Jak donosi we wtorek Wirtualna Polska, Kamil Durczok przyznał się do podrobienia podpisu na wekslu, złożonym w 2008 roku. Chodzi o kwotę 2.035.729,30 franków szwajcarskich.
Kamil Durczok znowu w rękach policji. Chodzi o sfałszowane wekslePonadto, były szef "Faktów" przyznał się do sfałszowania innych dokumentów, w tym deklaracji wekslowej i oświadczenia o poddaniu się egzekucji bankowej – czytamy w WP.
Kamil Durczok ma kolejne kłopoty. Może mu grozić 25 lat pozbawienia wolnościZa czyn, popełniony przez Durczoka grozi kara od 5 do 25 lat więzienia. Zgodnie z ustaleniami WP, były szef "Faktów" nie przyznał się natomiast do oszustwa na niekorzyść banku Getin Bank SA. Kamil Durczok miał narazić spółkę na szkodę w wysokości 2.899.941 złotych.
Prokuratura w rozmowie z TVP Info jednak nie potwierdziła powyższych doniesień.
Jest decyzja sądu ws. aresztu dla Durczoka. Dużo wyższe poręczenieKamil Durczok zatrzymany
O sprawie pisaliśmy w poniedziałek. Kamil Durczok zostałponownie zatrzymany przez policję. Chodzi o sfałszowane w 2009 roku weksle, które miał złożyć w jednym z banków. Prokuraturę w tej sprawie zawiadomiła była żona Durczoka, Marianna. Kobieta miała dowiedzieć się w 2019 roku, że 10 lat wcześniej jej ówczesny mąż złożył w banku "weksel własny" na kwotę ponad 2 milionów franków szwajcarskich (ok. 6 milionów złotych) jako poręczenie kredytu na zakup nieruchomości, na którym miał widnieć m.in. jej podpis. Była żona Durczoka twierdzi, że podpis został podrobiony, a jej nie było nawet przy sporządzeniu dokumentu. Weksel był potrzebny Durczokowi jako zabezpieczenie kredytu na zakup luksusowego domu w Szczyrku. Jak z kolei podawała portal TVP Info, "na podstawie podrobionych dokumentów 28 sierpnia 2008 r. Kamilowi D. udzielony został kredyt na kwotę 2,9 mln zł. Kolejnego fałszerstwa podejrzany miał dokonać 1 października 2011 r., przedstawiając bankowi podrobione oświadczenie Marianny D. o poddaniu się egzekucji do kwoty ponad 3,1 min franków szwajcarskich."
RadioZET.pl/Wirtualna Polska/Super Express
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET