Kard. Henryk Gulbinowicz zmarł w wieku 97 lat. "Otrzymaliśmy smutną informację, że dziś przed godz. 11, zmarł ks. Kard. Henryk Gulbinowicz" - czytamy na stronie Tygodnika "Niedziela". O śmierci kardynała poinformowała w poniedziałek w mediach społecznościowych również Konferencja Episkopatu Polski. "Dzisiaj przed południem w wieku 97 lat odszedł do Pana kardynał Henryk Gulbinowicz" - napisano na oficjalnym profilu KEP na Twitterze. Jak dodano, oficjalny komunikat Archidiecezji Wrocławskiej na ten temat zostanie opublikowany w poniedziałek po południu.
Kardynał Gulbinowicz nie żyje. Odszedł w atmosferze skandalu
Kard. Henryk Gulbinowicz, były metropolita wrocławski, od ponad tygodnia przebywał w szpitalu. We wtorek rzecznik Archidiecezji Wrocławskiej ks. dr Rafał Kowalski przekazał, że stan duchownego "jest bardzo ciężki, ale stabilny".
Postać kardynała w ostatnim czasie budziła kontrowersje w związku z zarzutami o molestowanie. W ubiegły piątek Nuncjatura Apostolska w Polsce opublikowała komunikat w sprawie kard. Gulbinowicza. "W wyniku przeprowadzenia dochodzenia w sprawie oskarżeń wysuwanych pod adresem kard. Henryka Gulbinowicza oraz po przeanalizowaniu innych zarzutów dotyczących kardynała Stolica Apostolska podjęła w stosunku do niego decyzję o zakazie uczestnictwa w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych oraz używania insygniów biskupich" – czytamy w dokumencie.
Hierarcha został też "pozbawiony prawa do nabożeństwa pogrzebowego w katedrze i pochówku w katedrze". Nakazano mu wpłacenie "pewnej sumy pieniędzy jako darowizny na działalność Fundacji św. Józefa powołanej przez Konferencję Episkopatu Polski w celu wspierania działań Kościoła na rzecz ofiar nadużyć seksualnych, pomocy psychologicznej oraz prewencji i kształcenia osób odpowiedzialnych za ochronę nieletnich".
Kard. Gulbinowicz po raz ostatni publicznie pokazał się na mszy z okazji 40-lecia posługi kapłańskiej biskupa Janiaka, w maju 2019 r. Niedługo potem wyemitowano pierwszą część filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”, w którym padły zarzuty o tuszowanie przez duchownego przestępstw pedofilii. Po emisji pojawiły się również oficjalne zarzuty o molestowanie. Na odwagę po latach zdobył się poeta pod pseudonimem Karol Chum. W mediach społecznościowych opublikował swoje zdjęcie z dopiskiem: „Jestem ofiarą molestowania seksualnego. Mój kat to kardynał Gulbinowicz”. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu umorzyła wówczas postępowanie z powodu przedawnienia.
Nie będzie śledztwa ws. molestowania poety przez kardynała GulbinowczaRadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET