Katastrofa budowlana w Koszalinie. Zawaliła się część wiaduktu [ZDJĘCIA]
– Zawaliła się część rozbieranego wiaduktu na al. Monte Cassino w Koszalinie w ciągu drogi krajowej nr 6. Na ul. Batalionów Chłopskich spadła jedna nitka konstrukcji. Pod wiaduktem było zaparkowane auto – poinformował rzecznik komendanta wojewódzkiego PSP w Szczecinie kpt. Tomasz Kubiak. Strażacy sprawdzili gruzowisko kamerą termowizyjną i rozpytali świadków, aby ustalić, czy ktoś znalazł się pod gruzami.
- 16 zdjęć Zobacz galerię
Jedna nitka rozbieranego wiaduktu na al. Monte Cassino w Koszalinie w ciągu drogi krajowej nr 6 zawaliła się w czwartek po godz. 16. Jak poinformował kpt. Kubiak, w zdarzeniu nie ma osób poszkodowanych. Pod wiaduktem był zaparkowany samochód.
Koszalin. Zawaliła część wiaduktu
O godzinie 18 w Urzędzie Miejskim w Koszalinie zebrał się Sztab Kryzysowy. Jak donosi portal gk24.pl, mieszkańcy odczują skutki katastrofy, ponieważ kierowcy nie będą mogli skorzystać z ulicy Batalionów Chłopskich, która zostanie zamknięta. Trudności występowały już wcześniej, ponieważ z ruchu wyłączono ulicę Dąbrowskiego.
Na miejscu katastrofy pracuje inspektor nadzoru budowlanego i prokurator. Śledztwo prowadzone jest w kierunku sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób bądź mieniu w wielkich rozmiarach.
Zastępca prezydenta Koszalina do spraw gospodarczych Andrzej Kierzek poinformował, że ulice Dąbrowskiego, Strumykowa i ścieżka rowerowa zostały zamknięte dla ruchu. Prace miały odbywać się sukcesywnie, dlatego ul. Batalionów Chłopskich była otwarta dla ruchu pieszego i kołowego.
– Most się złożył szybciej niż wykonawca przewidywał. Wykonawca miał zatwierdzony cały projekt rozbiórki, organizację ruchu i wszystko realizował zgodnie z tymi dokumentami, a życie pokazało inaczej – powiedział Kierzek. Zaznaczył, że na miejscu zdarzenia jest prokurator, są wszystkie służby. Straż pożarna dokonała oględzin, rozpytując świadków i sprawdzając gruzowisko kamerą termowizyjną. – Z dużym prawdopodobieństwem, dochodzącym do 99 proc. nikogo nie było pod wiaduktem, nikt nie doznał uszczerbku na zdrowiu i życiu – podał Kierzek.
Strażacy przeszukali gruzowisko kamerą termowizyjną
Z kolei oficer prasowa koszalińskiej policji kom. Monika Kosiec poinformowała, że wstępne informacje wskazują, że najprawdopodobniej na tej zawalonej części wiaduktu nikogo nie było. – Tam uległ zniszczeniu pojazd, który był już wcześniej zaparkowany i w nim nikt nie przebywał. Nie możemy wykluczyć, że ktoś przechodził tym mostem. Będziemy to weryfikować, sprawdzać. Technik wykonuje oględziny. Dalsze czynności będzie nam zlecać prokuratura – zaznaczyła kom. Kosiec. Przekazała, że czynności pod nadzorem prokuratury wykonywane są w kierunku spowodowania katastrofy budowlanej i narażenia na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.
Zastępca prezydenta Koszalina przekazał, że w konferencji prasowej nie uczestniczyli przedstawiciele wykonawcy robót, ponieważ prokurator zatrzymał do wyjaśnienia kierownika robót i kierownika budowy.
Zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie Marcin Żełabowski podkreślił, że "w momencie przekazania placu budowy, przy zatwierdzonej organizacji ruchu wszystkie czynności, wszystkie odpowiedzialności spływają na kierownika budowy". Dodał, że wykonawca realizował rozbiórkę zgodnie z przyjętą technologią. Miał on zapewniać, że "tak się rozbiera te obiekty – sukcesywnie skuwa się poszczególne przęsła". – Obiekt nie wytrzymał naporu. Nikt tego nie przewidział – mówił Żełabowski.
Zamknięcie ul. Batalionów Chłopskich planowane było w kolejnych dniach, na jeden, maksymalnie półtora dnia. – Obecnie wprowadzamy pełne wygrodzenie. Zwozimy cały sprzęt, by zabezpieczyć ten obiekt dookoła, by ludzie postronni tam nie wchodzili, nie zbliżali się do tego obiektu – powiedział Żełabowski. Dodał, że prace na wiadukcie zostały wstrzymane. Nie wiadomo, kiedy rozbiórka ruszy na południowej części obiektu. – Będziemy się starać jak najszybciej przywrócić ruch na ul. Batalionów Chłopskich – zaznaczył zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie.
Wiadukt na al. Monte Cassino w Koszalinie w ciągu DK6 od marca ubiegłego roku jest zamknięty dla ruchu ze względu na zagrożenie zawaleniem. To nim odbywał się tranzyt z kierunku Gdańska do Szczecina, Poznania, Kołobrzegu i z powrotem. Ze względu na jego zamknięcie, ciężarówki nie omijają centrum miasta.
W czerwcu wybrano wykonawcę, który podjął się rozbiórki wiaduktu, zaprojektowania i budowy nowego. Przetarg wygrało konsorcjum dwóch firm z liderem INTOP Skarbimierzyce, które zobowiązało się zrealizować zadanie za blisko 35,9 mln zł. Kilka dni temu rozpoczęto rozbiórkę konstrukcji.