`

Pijany sadysta bestialsko skatował psa swoich znajomych. Jest w rękach policji

2 min. czytania
19.05.2020 13:05
Obserwuj nas na Google

Ludzkie okrucieństwo wobec zwierząt nie zna granic - niestety, można przekonać się o tym wraz z każdym kolejnym dniem. Koszmar, do którego doszło na Śląsku, trudno opisać słowami. 40-letni pijany sadysta dopuścił się bestialskiego mordu na piesku, należącym do jego znajomego. 40-latek poderżnął czworonogowi gardło i uderzał obuchem siekiery.

Zdjęcie ilustracyjne
fot. Shutterstock

Brakuje słów aby opisać okrucieństwo, którego dopuścił się wobec  psa jeden z mieszkańców Kłobucka (województwo śląskie). Pijany sadysta jest już w rękach policji. Bestialsko skatował pieska, należącego do swoich znajomych.

Oprawca w wyjątkowo bestialski sposób zamordował czworonoga. 40-latek poderżnął przerażonemu zwierzakowi gardło, uderzając go również kilkukrotnie obuchem siekiery.

Policję zawiadomił właściciel pieska. Zgłosił, że znajomy 40-latek zamordował jego pupila. Do  kilka dni temu. Po odebraniu zgłoszenia na miejsce skierowano policjantów z ogniwa patrolowego i kryminalnych wraz z technikiem kryminalistyki.

Pijany siekierą zabił psa swojej partnerki. Grozi mu 5 lat więzienia

Sadysta zamordował psa swojego znajomego

Zatrzymany przez policjantów przyznał się do tego przestępstwa.

Katował psa drewnianym kijem. Zwierzę ma połamane żebra i ranę głowy
Okazało się, że mężczyzna poderżnął zwierzęciu gardło i uderzył kilka razy obuchem siekiery w głowę. Bestialskiego czynu miał dokonać w przyczepie, w której czasowo mieszka. Pokrzywdzony wskazał policjantom miejsce ze świeżym nasypem ziemi, gdzie zakopany był pies

 – opisuje komenda.

Masakrował psa przejeżdżając go busem. Zapadł kontrowersyjny wyrok [ZDJĘCIA]

Sprawcę przestępstwa mundurowi znaleźli w pobliskim pustostanie. Na ubraniu 40-latka były plamy, najprawdopodobniej była to krew zabitego psa. Zatrzymany był pijany, miał prawie 3,5 promila alkoholu w organizmie.

Bestialsko zamordował psa, wieszając go na drzewie. Policja szuka sprawcy

Mężczyzna usłyszał już zarzut zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem. Może mu grozić kara do pięciu lat więzienia. Prokurator objął 40-latka policyjnym dozorem.

 

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET