Kłusownik dobijał psa w sidłach. To cud że przeżył, służby szukają oprawcy
Trwają poszukiwania osoby, która w brutalny sposób potraktowała psa. Zwierzę wpadło w sidła w lesie pod Brzegiem Dolnym. Na jego widok kłusownik zaczął dobijać zwierzę uderzeniami w głowę. Zwierzak przeżył, zdołał też wyrwać się z pułapki. Zajęli się nim weterynarze, a służby poszukują sprawcy przemocy.
Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do
Pies wpadł przypadkiem w sidła w lesie pod Brzegiem Dolnym. Najprawdopodobniej kłusownik próbował go dobić, zamiast mu pomóc. Owczarek niemiecki był opleciony linką przez ok. dwa tygodnie.
Wrzucił do rzeki psa w worku z kamieniami. Policja szuka zwyrodnialcaGdy kłusownik zobaczył psa, wcale mu nie pomógł. Miał uderzyć zwierzę w głowę wiele razy ostrym narzędziem. To cud, że pies przeżył. Wyrwał się też z pułapki, zapewne dzięki temu, że ktoś przeciął linkę. Zwierzę dotarło do domu, później zajęli się nim weterynarze Joanna i Artur Różyccy. Proszą o kontakt wszystkich, którzy mają wiedzę w sprawie rannego psa.
Naukowcy odnaleźli zwierzę sprzed 18 tys. lat. Nie wiedzą, co to jestW poszukiwania sprawcy przemocy zaangażował się też Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. Weterynarze zamieścili w sieci zdjęcia rannego psa. Przestrzegamy, są one drastyczne, tylko dla osób o mocnych nerwach. Poniżej publikujemy jedyne ze zdjęć "bez filtra", które udostępnili na Facebooku weterynarze Joanna i Artur Różyccy.
RadioZET/BC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET