`

Śmierć w komisariacie policji. 42-latek rażony paralizatorem

1 min. czytania
08.06.2020 11:15
Obserwuj nas na Google

Śmierć na komendzie w Kolbuszowej. Policjanci razili agresywnego 42-latka paralizatorem. Mimo interwencji pogotowia mężczyzna zmarł.

radiowóz
fot. Damian KLAMKA/East News (zdjęcie ilustracyjne)

W nocy 7 czerwca około godziny 1.20 do budynku policji w Komendzie Powiatowej Policji w Kolbuszowej wtargnął agresywny mężczyzna. Jak podaje portal korsokolbuszowskie.pl, 42-latek miał zaatakować jednego z policjantów.

Był bardzo pobudzony, krzyczał, kopał w drzwi. Kiedy wyszedł do niego funkcjonariusz, mężczyzna zaatakował go, uderzając w głowę jednym z krzeseł, znajdujących się w poczekalni

- relacjonowała kom. Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowy KPP w Kolbuszowej.

Jak dodała, policjant doznał urazu twarzy i wstrząśnienia mózgu.

Policjant postrzelił się w głowę na posterunku. 32-latek w ciężkim stanie

Agresor rażony paralizatorem przez policjantów. Nie żyje

Jak poinformowała podkarpacka policja, agresywnego mężczyznę próbowali obezwładnić funkcjonariusze z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego, używając siły fizycznej.

Niestety wobec bardzo agresywnego zachowania mężczyzny środek ten okazał się nieskuteczny. W związku z realnym zagrożeniem zdrowia i życia, użyto wobec niego krótkotrwale paralizatora. Z uwagi na zachowanie mężczyzny policjanci powiadomili pogotowie. W trakcie oczekiwania na przyjazd karetki mężczyzna zasłabł

- czytamy w komunikacie prasowym na stronie Podkarpackiej Policji.

Policjanci niezwłocznie podjęli resuscytację, którą kontynuowali po przyjeździe ratownicy medyczni. Niestety pomimo udzielanej pomocy 42-latek zmarł.

Sprawę wyjaśni prokuratura. Jak ustalono, agresywny mężczyzna leczył się psychiatrycznie. Zabezpieczono nagrania z monitoringu. Zaatakowany policjant trafił do szpitala z obrażeniami głowy.

Śmierć po dopalaczach. Nie żyje 20-latka, jej kolega walczy o życie w szpitalu

RadioZET.pl/korsokolbuszowskie.pl/Podkarpacka Policja

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET