W nocy 7 czerwca około godziny 1.20 do budynku policji w Komendzie Powiatowej Policji w Kolbuszowej wtargnął agresywny mężczyzna. Jak podaje portal korsokolbuszowskie.pl, 42-latek miał zaatakować jednego z policjantów.
Był bardzo pobudzony, krzyczał, kopał w drzwi. Kiedy wyszedł do niego funkcjonariusz, mężczyzna zaatakował go, uderzając w głowę jednym z krzeseł, znajdujących się w poczekalni
- relacjonowała kom. Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowy KPP w Kolbuszowej.
Jak dodała, policjant doznał urazu twarzy i wstrząśnienia mózgu.
Policjant postrzelił się w głowę na posterunku. 32-latek w ciężkim stanieAgresor rażony paralizatorem przez policjantów. Nie żyje
Jak poinformowała podkarpacka policja, agresywnego mężczyznę próbowali obezwładnić funkcjonariusze z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego, używając siły fizycznej.
Niestety wobec bardzo agresywnego zachowania mężczyzny środek ten okazał się nieskuteczny. W związku z realnym zagrożeniem zdrowia i życia, użyto wobec niego krótkotrwale paralizatora. Z uwagi na zachowanie mężczyzny policjanci powiadomili pogotowie. W trakcie oczekiwania na przyjazd karetki mężczyzna zasłabł
- czytamy w komunikacie prasowym na stronie Podkarpackiej Policji.
Policjanci niezwłocznie podjęli resuscytację, którą kontynuowali po przyjeździe ratownicy medyczni. Niestety pomimo udzielanej pomocy 42-latek zmarł.
Sprawę wyjaśni prokuratura. Jak ustalono, agresywny mężczyzna leczył się psychiatrycznie. Zabezpieczono nagrania z monitoringu. Zaatakowany policjant trafił do szpitala z obrażeniami głowy.
Śmierć po dopalaczach. Nie żyje 20-latka, jej kolega walczy o życie w szpitaluRadioZET.pl/korsokolbuszowskie.pl/Podkarpacka Policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET