`

Andrzej Duda stanowczo o incydencie na Morzu Azowskim: agresorem Rosja

Redakcja
2 min. czytania
27.11.2018 13:35
Obserwuj nas na Google

Andrzej Duda po dwóch dniach zabrał głos w sprawie niedzielnych wydarzeń na Morzu Azowskim i dobitnie podkreślił swoje stanowisko. Prezydent przebywa z wizytą w Bułgarii. To właśnie tam skomentował incydent.

fot. PAP/EPA

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Zdaniem prezydenta Dudy nie ma żadnych wątpliwości, że to Rosja jest agresorem na Ukrainie, i że to Rosję należy obarczyć winą za niedzielne wydarzenia.

– Po raz kolejny doszło do złamania prawa międzynarodowego i zawartych porozumień pomiędzy Rosją a Ukrainą, jeśli chodzi o choćby żeglugę na Morzu Azowskim. To jest coś, czego zaakceptować nie można i Polska się z takim działaniem absolutnie nie godzi – zaznaczył Andrzej Duda.

Kryzys Kerczeński - co powinieneś wiedzieć [5 FAKTÓW]

Jak podkreślił, konieczne jest przywrócenie ładu w regionie i deeskalacja konfliktu.

– Apelujemy o to, by przestrzegać prawa międzynarodowego. Marynarze ukraińscy, którzy zostali wzięci do niewoli przez wojska rosyjskie, muszą zostać uwolnieni, podobnie jak muszą zostać zwrócone Ukrainie okręty, które Rosja zatrzymała – mówił prezydent.

Dodał, że jeśli pojawi się międzynarodowa inicjatywa rozszerzenia sankcji wobec Rosji, to Polska na pewno się w nią włączy.

– Jesteśmy gotowi w zasadzie na wszystkie działania, które doprowadzą do zakończenia tego konfliktu. Giną ludzie, jest ogromny niepokój o bezpieczeństwo i nie mam wątpliwości, że trzeba czynić wszystko, żeby ta kwestia została rozwiązana – oświadczył Andrzej Duda.

Zachód wzywa Rosję i Ukrainę do deeskalacji. Głos zabierają Chiny i Turcja

Wizyta w Bułgarii jest jedną z kilku wizyt zagranicznych pary prezydenckiej związanych z obchodami stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. We wtorek w Sofii Andrzej Duda spotkał się już z prezydentem Bułgarii Rumenem Radewem. W planach jest też spotkanie z premierem Bojko Borisowem i rozmowy z przewodniczącą bułgarskiego parlamentu Cwetą Karajanczewą.

RadioZET.pl/PAP/JŚ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET