Nauka zdalna może wrócić po feriach. "Będziemy obserwować rzeczywistość"
Sytuacja w szkołach jest stabilna - podkreśla minister edukacji Przemysław Czarnek. I choć nie wyklucza powrotu do nauki zdalnej po feriach, większe szanse widzi w utrzymaniu trybu nauczania stacjonarnego. - Wszystko będzie uzależnione od rzeczywistości, którą będziemy obserwować. W zależności od tego, jakie obostrzenia będzie trzeba wprowadzić, takie będą wprowadzane - mówił na czwartkowej konferencji prasowej.
- W tej chwili jesteśmy dopiero czwarty dzień po powrocie do szkół. Oznacza to, że nie mamy nowych ognisk, które pokazywałyby, że mamy do czynienia z jakąś eskalacją – uspokajał na konferencji prasowej w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski.
Powrotu do nauki zdalnej w najbliższym czasie nie przewiduje, choć coraz głośniej jest o pomysłach takich jak przywrócenie nauki zdalnej do dnia rozpoczęcia ferii zimowych w poszczególnych województwach. - Na bieżąco otrzymujemy informacje z MEiN, analizujemy, ile klas i ile szkół ze względu na kwarantanny czy ogniska zakażeń przechodzi w naukę niestacjonarną – mówił. Jego zdaniem w utrzymaniu dzieci w szkolnych ławkach pomogą ferie, bo to „kolejne okienko bez nauki stacjonarnej”.
To samo mówił podczas swojej konferencji minister edukacji Przemysław Czarnek. – Sukcesywne przejście różnych województw na ferie będzie powodowało ograniczenie ruchu okołoszkolnego i transmisji koronawirusa – przekonywał. Na ten moment, zdaniem szefa MEiN, sytuacja w szkołach jest jak najbardziej pod kontrolą.
- Pierwszy tydzień nauki stacjonarnej po kilkudniowym okresie nauki zdalnej przebiega bardzo spokojnie, tylko pojedyncze szkoły są w trybie zdalnym, co daje podstawę do optymizmu co do ferii zimowych, a także do prowadzenia nauki stacjonarnej po feriach zimowych – mówił.
Nauka zdalna może wrócić po feriach zimowych
Nie można już teraz wykluczyć, że po zimowym odpoczynku dzieci nie wrócą do lekcji online. – Wszystko będzie uzależnione od rzeczywistości, którą będziemy obserwować z dnia na dzień. W zależności od tego ile będzie trzeba zrobić i jakie obostrzenia będzie trzeba wprowadzić, takie będą wprowadzane, po to, żeby zapewnić bezpieczeństwo dzieciom i młodzieży – podkreślał w czwartek szef resortu edukacji.
Zarówno MEiN jak i MZ w kwestii utrzymania nauki stacjonarnej w obecnym roku szkolnym są jednak nieugięte. - To absolutny priorytet - słychać za każdym razem, gdy pada pytanie o systemowe przejście na naukę zdalną. Z resortów płynie ten sam przekaz: jeśli tylko da się kontynuować naukę stacjonarną, to będzie ona kontynuowana. Obecnie nauka zdalna i hybrydowa może być wdrażana w poszczególnych szkołach w razie wykrycia zakażenia koronawirusem.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET