Ksiądz Jankowski był agentem SB. Borusewicz: Donosił na mnie
– Ksiądz Henryk Jankowski był agentem SB, a jego teczka została zniszczona – mówi wprost w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Bogdan Borusewicz. Wicemarszałek Senatu wspomina moment, w którym nabrał podejrzeń do kapelana Solidarności.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Bogdan Borusewicz poznał księdza Henryka Jankowskiego na mszy podczas strajku w stoczni w 1980 roku. Wicemarszałek Senatu w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wspomina kazanie Henryka Jankowskiego.
– Kiedy słuchałem kazania Jankowskiego, byłem zniesmaczony. Nawet powiedziałem wtedy do kolegów: „Czy bezpieka mu pisała to kazanie?”. Bo w tym kazaniu nie było żadnego nawiązania ani do miejsca, ani do strajku. Kompletnie nic! A to była przecież przełomowa sprawa – pierwsza msza święta na terenie wielkiego, socjalistycznego zakładu pracy! To było dla mnie zaskakujące i dziwne.
Zdaniem Borusewicza konflikt między Lechem Wałęsą a Anną Walentynowicz był nakręcany przez księdza Jankowskiego. „W rezultacie Walentynowicz została usunięta, ja się odsunąłem od Wałęsy, Gwiazdowie też zostali wycięci” – dodaje.
Ksiądz Jankowski był agentem SB
Gdy Maciej Sandecki z „Gazety Wyborczej” pyta Borusewicza o agenturalną przeszłość księdza Jankowskiego, ten odpowiada bez zastanowienia: „Jestem tego pewien i mam dowody”. Na potwierdzenie swoich słów przytacza historię z 1984 roku, gdy znajoma z księgarni zaoferowała mu pomoc w znalezieniu mieszkania. Okazuje się, że kobieta kontaktowała się z księdzem Jankowskim, którego prosiła o leki i jedzenie dla Borusewicza. Zaraz po tej wizycie Służba Bezpieczeństwa zaczęła ją śledzić.
– Afiszował się z tym, jak to pomaga podziemnej Solidarności, a jednocześnie donosił na mnie. Stąd to podejrzenie o pedofilię nie jest zaskoczeniem. Bo jak człowiek jest amoralny w jednej sferze, to zazwyczaj także w innej – mówi Borusewicz.
Władze miasta: nie ma miejsca dla pomnika ks. Jankowskiego w GdańskuW grudniu 2018 r. w „Dużym Formacie”, magazynie „Gazety Wyborczej”, opublikowano reportaż „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”, w którym kapelan Solidarności, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku Henryk Jankowski został oskarżony m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.
W nocy ze środy na czwartek trzech aktywistów przewróciło pomnik ks. Jankowski ego, stojący niedaleko kościoła św. Brygidy w Gdańsku. Film z tego zdarzenia udostępnił na portalu społecznościowym dziennikarz Tomasz Sekielski.
Cokół obalonego pomnika ks. Henryka Jankowskiego został w nocy z czwartku na piątek oblany farbą. Pojawiły się na nim także napisy, takie jak „pedofil” czy „zło”. Policja poszukuje sprawców.
RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET