Władze miasta: nie ma miejsca dla pomnika ks. Jankowskiego w Gdańsku
Oświadczenie napisane przez Dulkiewicz odczytała w czwartek na konferencji prasowej Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzecznik prezydenta miasta Gdańska. Jak poinformowała, Aleksandra Dulkiewicz jest na krótkim urlopie i dlatego przygotowała oświadczenie.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
W oświadczeniu tym Dulkiewicz przypomniała, że już w grudniu 2018 r. prezydent Gdańska śp. Paweł Adamowicz uznał, że nie ma miejsca dla pomnika ks. Henryka Jankowskiego w przestrzeni miejskiej. Tym samym stanął on po stronie ofiar prałata, podkreśliła Dulkiewicz.
Ktoś groził śmiercią Aleksandrze Dulkiewicz. Dostała list z białym proszkiemPrzypomniała jednak, że władze miasta muszą "działać zgodnie z literą prawa i przyjętymi normami współżycia społecznego".
Przewrócili pomnik ks. Jankowskiego. Co im grozi?"Nie może być zgody na akty wandalizmu"
"Nie może być zatem zgody na akty wandalizmu, które noszą znamiona przemocy symbolicznej. Przewrócenie monumentu jest aktem samosądu, naruszającym polski porządek prawny" - oceniła p.o. prezydenta Gdańska.
Komitet Dulkiewicz z nową nazwą. Ogłoszenie za kilka godzinDulkiewicz przypomniała, że władze Gdańska podjęły już działania zmierzające do usunięcia pomnika. Przytoczyła też prośbę prezydenta Adamowicza z grudnia 2018 r. żeby usunięcie pomnika odbywało się "z kulturą i uszanowaniem procedur" oraz to, że Adamowicz apelował do społecznego komitetu budowy pomnika Ks. Janowskiego o jak najszybsze zdemontowanie monumentu.
W nocy przewrócono pomnik księdza Jankowskiego. Aktywiści będą przesłuchani [WIDEO]"Dali wyraz sprzeciwu wobec milczenia Kościoła Katolickiego"
W oświadczeniu Dulkiewicz poinformowała też, że na najbliższej sesji Rady Miasta Gdańska, w marcu, ma stanąć wniosek o odebranie ks. Henrykowi Jankowskiemu honorowego obywatelstwa miasta Gdańska i o zmianę nazwy skweru, na którym stał pomnik duchownego. Wtedy też Rada Miasta ma głosować sprawę usunięcia pomnika.
Dulkiewicz podkreśliła, że sprawcy przewrócenia pomnika ks. Jankowskiego położyli na nim dziecięca bieliznę i komżę. "Tym samym dali wyraz sprzeciwu wobec milczenia Kościoła Katolickiego po fali publikacji medialnych", w których informowano o ofiarach molestowanych przez Ks. Jankowskiego.
"Ks. Henryk Jankowski, który zapisał w swoim życiu jasną solidarnościową kartę, jest oskarżany o mostowanie dzieci i należy tę sprawę dogłębnie wyjaśnić" - stwierdziła Dulkiewicz.
RadioZET/PAP/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET