Ksiądz zabierał dzieci na wycieczki i molestował. "Przyznaję. Zrobiłem to"

2 min. czytania
16.11.2019 21:29
Obserwuj nas na Google

Ksiądz Mariusz W. z Nowego Targu został przeniesiony do Krakowa, gdy zarzucono mu molestowanie uczennic. W jego winę nie wierzyli ani parafianie, ani proboszcz. Ale jak ustaliła "Gazeta Krakowska", duchowny nagle przyznał się przed sądem do molestowania podopiecznych.

Pedofilia w Kościele
fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER

Ksiądz Mariusz W., były wikariusz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Targu, przyznał się do wykorzystywania seksualnego dziewczynek – donosi "Gazeta Krakowska". Do molestowania miało dochodzić podczas wyjazdów w góry, które on sam dla dzieci organizował, czy w trakcie wyjść na basen.

Sprawa księdza z Nowego Targu wyszła na jaw w grudniu 2016 roku. O możliwości popełnienia przestępstwa przez duchownego prokuraturę zawiadomiła jedna ze szkół podstawowych w Nowym Targu, bo podczas lekcji dotyczącej pedofilii nauczycielka usłyszała od uczennicy piątej klasy, że to, o czym mowa, robił z dziewczynkami ich katecheta.

"Jesteś niezłą kocicą". Tak ksiądz przygotowywał 13-latkę do bierzmowania

Ofiarą księdza miało paść dziewięć dziewczynek w wieku od 9 do 12 lat. Wszystko trwało ponad dwa lata, od czerwca 2014 roku do września 2016 roku. 

Gdy w Nowym Targu wybuchł skandal z udziałem duchownego, dla Mariusza W. zorganizowano pożegnalną mszę i przeniesiono do jednej z parafii w Krakowie. Tam odprawiał msze, choć arcybiskup zakazał mu kontaktu z dziećmi.

Ksiądz Mariusz to w mojej opinii świetny kapłan

- mówił w rozmowie z "Gazetą Krakowską" ks. Zygmunt Kosek, proboszcz z krakowskiej parafii.

Mariusz W. od początku procesu twierdził, że jest ofiarą pomówień, a sam siebie określał „duszpasterzem dzieci”. Teraz jednak przyznał się do molestowania. „Przyznaję się, zrobiłem to” – miał powiedzieć przed sądem. „To jednak nie kończy całego procesu. Wyrok jeszcze nie zapadł” - powiedział sędzia Bogdan Kija, cytowany przez „Gazetę Krakowską”. Za dopuszczenie się "innych czynności seksualnych na nieletnich" Mariuszowi W. grozi od dwóch do 12 lat pozbawienia wolności. 

Ksiądz zgwałcił kilkadziesiąt kobiet. Miał 83 lata, gdy zrobił to po raz ostatni - Nie masz uprawnień do wyświetlania tego obiektu.

RadioZET.pl/Gazeta Krakowska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET