"Jesteś niezłą kocicą". Tak ksiądz przygotowywał 13-latkę do bierzmowania
Ksiądz z Ząbkowic Śląskich wysyłał sms-y z podtekstem pedofilskim do jednej z uczennic. Kuria początkowo nie reagowała, potem wysłała 35-latka do domu Księży Emerytów. W międzyczasie sprawą zajęła się prokuratura. Teraz ją umorzyła.
Ksiądz Mariusz J. z Ząbkowic Śląskich miał wysyłać sms-y o charakterze pedofilskim do 13-latki, którą przygotowywał do bierzmowania. Sprawa wyszła na jaw w marcu tego roku, a opisywała ją „Gazeta Wyborcza”. Jak wówczas ustaliła, w jednej z wiadomości ksiądz napisał "Jesteś niezłą kocicą", a miała to być jedna z najłagodniejszych treści.
Niestosowne miało być też zachowanie kapłana podczas wycieczki szkolnej. Mariusz J. miał wtedy przytulać uczennicę i pocałować, choć podczas późniejszych przesłuchań nikt tego nie potwierdził.
Kuria w Świdnicy zareagowała dopiero po trzecim zgłoszeniu matki. 35-letniego księdza wyrzuciła i przeniosła do Domu Księdza Emeryta w Świdnicy.
Ksiądz molestował ministrantów i członków chóru? Usłyszał kilkanaście zarzutówKsiądz wysyłał 13-latce wulgarne sms-y? Prokuratura nie widzi podstaw do podejrzeń
Sprawą zajęła się prokuratura. Teraz o Mariuszu J. znów jest głośno, bo sprawa została umorzona. Podstawą tej decyzji był brak dostatecznych dowodów. Co ważne, śledczy widzieli tylko część korespondencji pomiędzy księdzem a 13-latką, bo – jak tłumaczą – w większości odbywała się ona na komunikatorach internetowych i została już wykasowana. Prokurator uznał więc, że duchowny nie dopuścił się niczego złego.
Warto podkreślić, że o niepokojącym zachowaniu duchownego pisały już wcześniej lokalne media. „Gazeta Noworudzka” tak cytowała wówczas swojego anonimowego informatora: „Na ostatnim roku studiów, kiedy był diakonem w parafii św. Mikołaja w Nowej Rudzie (na przełomie 2008/2009 r.) przez internet wysyłał dziwne teksty młodym dziewczynom. One zgłosiły to wówczas wikaremu i proboszczowi. Wtedy usunięto go z tej praktyki. Dali mu roczny urlop i po tym rocznym urlopie poszedł na praktyki do parafii w Żarowie. […] Już wcześniej były głosy, że on nie powinien być księdzem, bo miał zamiłowanie do niepełnoletnich osób. To się zaczęło w Nowej Rudzie. Ale po rocznym urlopie skontaktowali się z nim i zapytali czy wszystko przemyślał i czy nadal chce być księdzem i tak to się stało”.
RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/Gazeta Noworudzka
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET