Ojciec z dzieckiem omal nie utonął szukając w morzu zabawki
O włos od kolejnej tragedii nad Bałtykiem. W Łebie ratownicy wyciągnęli z morza mężczyznę, który wraz z dzieckiem przekroczył falochrony i zaczął tonąć. Jak tłumaczył ratownikom, chciał znaleźć gumową zabawkę swojego dziecka.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Jak podał "Dziennik Bałtycki", to poważnego incydentu doszło w niedzielę 19 sierpnia na plaży centralnej w Łebie.
Mężczyzna bawił się z dzieckiem w morzu gumową zabawką, którą wiatr przesunął w kierunku falochronów. Ojciec postanowił ją złapać, pociągając za sobą 8-letnią córkę.
Tragedia na kolonii. 16-latek utonął w jeziorze na Mazurach- W pewnym momencie przekroczył linię żółtych bojek, płynąc w kierunku falochronów. Ratownicy zauważyli to i już wcześniej gwizdali do niego, by wrócił, lecz mimo to ważniejsze było dla niego dmuchane kółko, które mu uciekało, niż jakiekolwiek inne komunikaty - podkreślił Marek Chadaj, koordynator ratowników stołecznego WOPR Łeba, cytowany przez gazetę.
Ratownik relacjonował, że mężczyzna wraz córką wpadł w strefę głębokości przy falochronie z 5-metrowym dołem.Widząc tonącą parę, ratownicy WOPR od razu ruszyli im z pomocą, dzięki czemu szybko wyciągnięto ich na brzeg.
Darłówko. W morzu znaleziono ciało chłopca! To może być zaginiony 13-latek- Byli bardzo przestraszeni. Ojciec twierdził, że podobny przypadek zdarzył mu się po raz pierwszy (...) To mało przekonujące tłumaczenie osoby, która odpowiada za dziecko - dodał Marek Chadaj.
Według ratownika mężczyzna nie mógł nie zauważyć linii oddzielającej strefę bezpiecznej kąpieli od niebezpiecznych dziur i dołów.
- Niewiele brakowało, by nie stracili życia przez warte 20 zł dmuchane kółko, którego mężczyzna nie chciał stracić - dodał Chadaj.
Akcję ratunkową w Łebie nagrali inni plażowicze.
RadioZET.pl/Dziennik Bałtycki/PTD
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET