`

12 i 15-latek napadli na dwie stacje. Byli pijani, grozili nożem

2 min. czytania
06.07.2020 17:07
Obserwuj nas na Google

Łódź. Mundurowi zatrzymali 12 i 15-latka, którzy napadli na dwie stacje paliw. Starszy groził pracownikom nożem. Żądał wydania pieniędzy oraz papierosów. Natomiast młodszy w tym czasie stał na tzw. czujce. Nastolatkowie byli pod wpływem alkoholu. O ich losie zadecyduje sąd rodzinny.

Policja
fot. East News/Lukasz Solski

Joanna Kącka, rzecznika policji w Łódzkiem poinformowała, że policjanci w poniedziałek po godz. 1 w nocy otrzymali zgłoszenie, że na stacji paliw przy ulicy Przybyszewskiego doszło do rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

12 i 15-latek z nożem napadli na dwie stacje

Mundurowi przybyli na miejsce zdarzenia. Od pracownika stacji dowiedzieli się, że wcześniej do budynku wszedł młody mężczyzna. Z opisu wynikało, że napastnik mógł mieć około 20 lat. Groził on nożem i żądał wydania pieniędzy oraz papierosów. Dostał 700 złotych oraz dwie paczki papierosów. Następnie uciekł.

Tragiczny finał grillowania. Nie żyje 26-latek

Funkcjonariusze po obejrzeniu monitoringu ustalili, że podejrzany uciekł w kierunku ulicy Ćwiklińskiej. Posiadając rysopis, rozpoczęli poszukiwania napastnika. Przy kolejnej stacji paliw przy ulicy Rokicińskiej mundurowi zauważyli nerwowo zachowującego się nastolatka. Policjanci wylegitymowali 12-latka. Znaleźli w jego kieszeniach 200 złotych oraz nóż, który wystawał z bluzy. W tym samym czasie mundurowi usłyszeli krzyk kobiety. Zobaczyli także, że ze stacji, wybiega młody mężczyzna. Trzymał on nóż w ręku.

Tragedia na przejeździe kolejowym. 8-letni chłopiec wtargnął pod pociąg

Jeden z mundurowych ruszył w pościg za uciekającym nastolatkiem. Zatrzymany 15-latek był agresywny i próbował uciec. Gdy próba ucieczki nie udała się, przyznał się do rozboju na stacji benzynowej przy ulicy Przybyszewskiego oraz próby rozboju na ulicy Rokicińskiej. Tam też groził nożem pracownicy stacji, chciał wymusić wydanie pieniędzy.

Potracił 2,5-letnie dziecko na pasach. Uciekł z miejsca wypadku

W trakcie przeszukania napastnika funkcjonariusze znaleźli przy nim skradzione pieniądze, papierosy, a także nóż. Okazało się, że nastolatkowie byli pijani. 15-latek miał prawie 2 promile alkoholu, a 12-latrk blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Młodszego napastnika w nocy odebrała matka. 15-latek trafił do Policyjnej Izby Dziecka. O ich dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET