Gmina sprzedaje luksusowe porsche. Zostało w spadku po zadłużonym biznesmenie
Gmina w województwie łódzkim próbuje sprzedać luksusowy samochód warty 300 tysięcy złotych. Po śmierci lokalnego biznesmena nikt nie chciał bowiem przyjąć majątku, gdyż mężczyzna zostawił oprócz tego kilkumilionowe długi.
Sprawa, o której pisze tvn24.pl, pochodzi z województwa łódzkiego, konkretnie z gminy Maków k. Skierniewic. Lokalny przedsiębiorca zmarł w zeszłym roku, zostawiając po sobie luksusowe porsche oraz piękny dom.
Niestety, oprócz tego pozostały po nim długi w wysokości ok. 4 mln złotych, co spowodowało, że żaden z jego krewnych i bliskich nie zdecydował się przyjąć spadku. W sytuacji odmowy majątek przechodzi na gminę, w której zmarły był zameldowany.
Pijani uciekali przez policją. Jeden z nich groził funkcjonariuszom, że „ich zastrzeli, jeśli nie odpuszczą”Auto wyprodukowano w 2015 roku. Na liczniku ma „przejechane” ponad 5 tys. km, a cena wywoławcza wynosi 251 tysięcy. Termin licytacji upływa 8 kwietnia. Wójt gminy Jerzy Stankiewicz w rozmowie tvn24.pl zapewnia, że uda się znaleźć nabywcę. Deklaruje również, że auto nie stanie się „służbowe” w przypadku, gdyby nie zostało sprzedane.
RadioZET.pl/tvn24.pl/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET