Wrzuciła noworodka do pieca i poszła na wesele. Jest wyrok sądu
Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Agatę F. na 8 lat bezwzględnego pozbawienia wolności za nieudolne pozbawienie życia dziecka oraz zbezczeszczenie zwłok. Oskarżona, by wywołać poród zażyła narkotyki. Dziecko włożyła do pieca i spaliła. Do tej zbrodni doszło w 2018 roku w województwie lubelskim.
Jak informuje portal poslatnews.pl, Agata F. dziecko urodziła w czerwcu 2018 roku w domu. Inni domownicy spali wtedy, a noworodek miał nie wydawać żadnego głosu. Jego ciało kobieta ukryła w piecu, a następnie usiłowała spalić. Zwłoki dziecka domownicy odkryli w sobotę. Wtedy 21-latka razem ze swoim chłopakiem bawiła się na weselu. Do dziś nie wiadomo, czy dziecko urodziło się żywe.
Spaliła swoje dziecko w piecu. Sąd wydał wyrok
Kobieta w trakcie rozprawy nie umiała wyjaśnić motywów swojego działa. Z ustaleń prokuratury wynika, że Agata F. nie przyznawała się bliskim do tego, że jest w ciąży.
Dziecko wpadło do wody. Wyjęłam je. Było sine i nie oddychało. Trzymałam je na rękach jakieś 15 minut. Potem zawinęłam w ręcznik i włożyłam do kuchenki. Tam już były śmieci. Położyłam się obok. Byłam sama i nie widziałam, co robić
- cytuje słowa 22-latki powiedziane śledczym portal Polsat News.
Zwłoki noworodka na taśmie w sortowni śmieci. Zobaczyła je pracownicaW tej sprawie nie udało się ustalić, czy dziecko oskarżonej urodziło się żywe. Powołano dwóch biegłych, którzy też nie potrafili tego ustalić. Uznano więc, że dziecko urodziło się martwe.
Agata F. nie chciała dziecka
Oskarżona wiedziała, że jest w ciąży. Agata F. robiła wszystko, aby dziecko urodziło się martwe. W trakcie ciąży piła alkohol, paliła papierosy i zażywała substancje psychoaktywne. W sieci szukała także informacji o najczęstszych przyczynach poronienia.
Zaginęła 17-letnia Sandra. Wyszła z domu dziecka z maleńkim dzieckiemUstalono, że poród był szybki. Agata F. urodziła w domu w wannie wypełnioną wodą. 23-latka nie poprosiła o pomoc matki, która znajdowała się w pokoju obok. Nie wezwała także karetki. Po 15 minutach dziecko owinęła ręcznikiem. Po kilkudziesięciu minutach noworodek trafił do paleniska. Śledczym udało się ustalić, że kobieta po porodzie m.in. spotykała się z chłopakiem, współżyła z nim i bawiła się na weselu.
Agata F. przyznała się do podpalenia i ukrycia zwłok. Jednak nie do zabójstwa. Sąd uznał, że oskarżona nie była zaburzona. Miała potencjał intelektualny, aby móc wychować dziecko. Na wtorkowym ogłoszeniu wyroku Agata F. nie pojawiła się.
RadioZET.pl/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET