`

Palił marihuanę stojąc w korku. W aucie za nim jechał policjant

1 min. czytania
09.09.2020 15:40
Obserwuj nas na Google

Będący na urlopie policjant, stojąc w korku, zauważył jak kierowca jadącego przed nim samochodu pali marihuanę. Natychmiast uniemożliwił mu dalszą jazdę. Teraz 23-latek może trafić do więzienia nawet na trzy lata. 

Lublin
fot. Przemysław Szablowski/shutterstock.com (zdjęcie ilustracyjne)

Do zdarzenia doszło we wtorek, ok. godz. 8:30 na ul. Puławskiej w Lublinie. Uwagę policjanta z Łęcznej (także woj. lubelskie), który przebywał na urlopie, zwrócił stojący w korku ulicznym przed nim samochód. Policjant mając uchyloną szybę w samochodzie poczuł z zewnątrz zapach palonej marihuany. Spostrzegł, że ze stojącego bezpośrednio przed nim samochodu marki Mini Cooper przez uchyloną szybę wydobywa się dym, a kierujący wytrzepuje przez okno coś ze szklanej lufki.

Warszawa. Wstrzykiwała sobie heroinę w kabinie sanitarnej z dzieckiem na ręku

Funkcjonariusz - podejrzewając, że kierujący może być pod wpływem środków odurzających - natychmiast uniemożliwił mężczyźnie dalszą jazdę. Następnie poinformował dyżurnego, który wysłał na miejsce patrol policji. Policjant podczas rozmowy z kierującym zauważył również, jak ten wyjmuje coś z torby i chowa w spodniach.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Policyjni wywiadowcy z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, którzy przyjechali na miejsce dokonali badania 23-letniego mieszkańca Lublina, kierującego Mini Cooperem. Wynik badania wskazał, że kierował on pod działaniem środków odurzających. Od mężczyzny została pobrana krew do badań. Dodatkowo policjanci przy mężczyźnie ujawnili marihuanę, którą miał schowaną w bieliźnie.

18-latek handlował narkotykami w pokoju hotelowym. Zdradził go uścisk dłoni

23-latek trafił na komisariat. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd, ale już wiadomo, że grozić mu może nawet kara do trzech lat pozbawienia wolności. 

RadioZET.pl/lubelska.policja.gov.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET