Magdalena Ogórek zaatakowana przed siedzibą TVP. Interweniowała policja [WIDEO]
Grupa protestujących obywateli przed siedzibą Telewizji Polskiej rzuciła się na wychodzącą z budynku stacji Magdalenę Ogórek. Interweniować musiała policja, która próbowała torować drogę samochodu byłej kandydatki na prezydenta RP. Wydarzenia skrytykowali dziennikarze wszystkich mediów - także tych, które krytycznie oceniają prace TVP pod rządami Jacka Kurskiego.
Gorąco na placu Powstańców w Warszawie zrobiło się późnym wieczorem. Magdalena Ogórek chciała wrócić do domu po poprowadzeniu dwóch programów na antenie TVP INFO, gdy wokół jej samochodu zebrała się grupa protestujących, którzy w agresywny sposób uniemożliwili poruszanie się autem. Przeciwnicy tego, co obecnie dzieje się w Telewizji Polskiej, skandowali hasła: „Kłamczucha, kłamczucha”, „Wstyd i hańba” oraz „Zatrudnijcie dziennikarzy”. Samochód Ogórek został z kolei oklejony wymownymi napisami.
Jak widać na nagraniach z miejsca zdarzenia, sytuację ratowali dopiero policjanci, którzy odseparowali agresywną grupę ludzi od auta prowadzącej „Studio Polska” na antenie TVP INFO. Temperatura wydarzeń była na tyle wysoka, że jeden z uczestników protestu próbował położyć się przed jadącym już samochodem Magdaleny Ogórek. Działania funkcjonariuszy wielu komentatorów oceniło jako zbyt pasywne.
Całą sytuację skrytykowali przedstawiciele najważniejszych mediów w Polsce, którzy - podkreślając swoją dezaprobatę dla działań TVP - wyrazili oburzenie z powodu tak natarczywego zachowania protestujących.
Magdalena Ogórek zaatakowana. Będą konsekwencje?
- Dziś #totalni „pacyfiści” ,urządzili wobec pracowników TVP Info kolejny festiwal nienawiści i agresji. Oczekuję od polskiej policji działań adekwatnych wobec tej chuliganerii, takich jak samych jakie zastosowano wobec tych, którzy wzywali do agresji wobec przedstawicieli opozycji - napisał na Twitterze Joachim Brudziński, minister administracji, któremu podlega m.in. policja.
- Czekam na reakcje Komendanta Głównego Policj. Brak stanowczej reakcji policjantów wobec tej dziczy porażający. Tolerowanie takiego zachowania może doprowadzić do kolejnej tragedii - dodał w kolejnym tłicie.
Brudziński przeprosił też samą Magdalenę Ogórek i zaznaczył, że czeka na jak najszybsze wyjaśnienie sprawy.
RadioZET.pl/ŁS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET