Szkolny autobus wypadł z drogi. W akcji śmigłowiec LPR, kierowca reanimowany
Zasłabnięcie kierowcy było prawdopodobną przyczyną wypadku szkolnego autobusu w Mąkolicach – przekazała Policja w Zgierzu. 55-letni mężczyzna został reanimowany i trafił do szpitala. Poza nim nikt nie ucierpiał.
Do wypadku doszło w Mąkolicach. Autobus szkolny zjechał z drogi i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Na miejscu pracowało 7 zastępów straży pożarnej oraz dwie karetki. Konieczne było też wezwanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Mąkolice. Wypadek szkolnego autobusu. Kierowca był reanimowany
Autokarem podróżowało 17 osób – 15 dzieci, wychowawca oraz kierowca. 55-letni kierowca zasłabł i był reanimowany.
Mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem LPR do jednego z łódzkich szpitali - powiedziała radiu ZET Magdalena Nowacka z policji w Zgierzu. Natomiast z informacji st. kpt. Michała Mirowskiego, rzecznika PSP w Zgierzu wynika, że siła uderzenia nie była duża i poza kierowcą nie ma więcej osób poszkodowanych.
RadioZET.pl/TVN24.pl/Policja w Zgierzu/oprac. AK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET