Informacja znalazła się na profilu facebookowym Obywateli RP. Policji nie było w tym miejscu.
Kobiety stały przed Mostem Poniatowskiego w Warszawie, przy pierwszych wieżyczkach od strony centrum.
Jedna z kobiet została uderzona w głowę. Trafiła do szpitala.
Czoło Marszu Niepodległości dotarło już na błonia Stadionu Narodowego. Głównym hasłem uczestników jest "Bóg, Honor, Ojczyzna". Słychać było też skandowania "Cała Polska śpiewa z nami wypie***lać z uchodźcami". Padały też hasła o 'białej" Polsce i Europie. Niektórzy uczestnicy oddawali mocz na mury Muzeum Narodowego i Muzeum Wojska Polskiego, rzucali po drodze też puste butelki po alkoholu.
Marsz Niepodległości w Warszawie [GALERIA]Organizatorzy zapewniają, że marsz przebiegł w spokojnej atmosferze. Śpiewano hymn i piosenki patriotyczne m.in. o "Żołnierzach Wyklętych".
Ratownicy na trasie marszu musieli udzielać pomocy ludziom poparzonym przez race.
Marsz mógł zgromadzić nawet 100 tys. osób. Uczestniczą w nim rodziny z dziećmi, kibice piłkarscy, młodsi, starsi ludzie.
Przed rozpoczęciem pochodu z ronda Dmowskiego swoje wystąpienia mieli goście zaproszeni przez organizatorów. Zaproszono m.in. Milana Mazurka - słowackiego posła partii jawnie nawiązującej do faszyzmu i myśli księdza Tiso. Obecny był także Roberto Fiore, szef neofaszystowskiej partii Forza Nuova, który deklaruje się jako faszysta.
Komentator tygodnika "Do Rzeczy" stwierdził na antenie TVP Info, że osoby sympatyzujące z neofaszystami to margines na Marszu, który nie ma nic wspólnego z organizatorami i oskarżenia w stronę Marszu mogą być przykre dla rodzin z dziećmi, które chcą dzieci uczyć patriotyzmu.
RadioZET.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET