Wrocławski marsz narodowców. Policja publikuje wizerunki poszukiwanych
Policja poszukuje kolejnych 10 osób ws. zamieszek po marszu Niepodległości we Wrocławiu 11 listopada. Na stronie internetowej opublikowali wizerunki kolejnych 10 osób z prośbą o pomoc w identyfikacji. Zarzuty w związku z tą sprawą usłyszało już 16 osób.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
Decyzją komendanta miejskiego policji we Wrocławiu została powołana specjalna grupa funkcjonariuszy, składająca się z najbardziej doświadczonych policjantów z komórek kryminalnych i dochodzeniowo-śledczych.
Funkcjonariusze ci zajmują się identyfikacją osób, które dopuściły się naruszenia prawa podczas marszu. Szczegółowa analiza materiałów dowodowych w tej sprawie, w tym zapisów z kamer monitoringu miejskiego i tych będących w dyspozycji Policji, pozwoliła na wyłonienie przez policjantów wchodzących w skład grupy wizerunków kolejnych 10 osób podejrzewanych o zachowania niezgodne z prawem
Policjanci zwracają się z prośbą o pomoc w ich identyfikacji. Kontakt pod nr tel. 71-340-43-06 oraz 71-340-43-95.
Podczas marszu z okazji Święta Niepodległości policjanci zatrzymali łącznie 14 osób. W środę do Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Śródmieścia doprowadzono 11 osób zatrzymanych. Wszystkie usłyszały zarzuty "występku o charakterze chuligańskim i czynnego udziału w zbiegowisku mimo wiedzy, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osoby lub mienie". Jeden z zatrzymanych usłyszał też zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza.
Zgromadzenie, którego jednym z organizatorów był były ksiądz Jacek Międlar, w tym roku przebiegało pod hasłem "Żeby Polska była Polską". Uczestnicy marszu wyruszyli z Wyspy Słodowej. Mieli przejść ulicą Dubois, mostem Sikorskiego do pl. Jana Pawła II i następnie do pl. Solidarności.
Gdy uczestnicy manifestacji przeszli ok. 200 metrów i weszli na skrzyżowanie ulic Dubois i Pomorskiej, urzędnicy wrocławskiego magistratu podjęli decyzję o rozwiązaniu zgromadzenia. Bartłomiej Ciążyński, doradca Prezydenta Wrocławia ds. Tolerancji i Przeciwdziałania Ksenofobii, powiedział dziennikarzom, że marsz został rozwiązany z powodu wznoszonych antysemickich haseł oraz użycia materiałów pirotechnicznych.
RadioZET.pl/PAP