Martwe kozy na wiślanej wyspie. Niektóre wyrzucono do rzeki

2 min. czytania
01.10.2019 13:07
Obserwuj nas na Google

Właścicielowi kóz przebywających na wyspie na Wiśle przedstawiono w poniedziałek zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego czynu i odmówił składania wyjaśnień – poinformował we wtorek PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie Marcin Saduś.

Kozy na wyspie
fot. Shutterstock

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Saduś poinformował, że przeciwko właścicielowi kóz, który jest obcokrajowcem, jest prowadzone postępowanie. W poniedziałek późnym popołudniem przedstawiono mu zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego czynu i odmówił składania wyjaśnień. Czyn ten zagrożony jest karą do trzech lat więzienia.

Makabra na pseudohodowli. Aktywiści ratują kolejne zwierzęta. NOWE FAKTY

Na wiślanej wyspie znaleziono w niedzielę 12 martwych kóz. Przebywały na wyspie w ramach ekologicznego projektu warszawskiego ratusza. Łącznie ze stada liczącego 60 kóz 30 zostało żywych. Kozy były wynajęte przez ratusz od hodowcy z Dagestanu. Zwierzęta miały wyjadać rosnącą na wyspie trawę, by ułatwić gniazdowanie nadwiślańskim ptakom.

Labrador zastrzelony z broni myśliwskiej. Rodzina jest zrozpaczona

W poniedziałek przedstawiciele organizacji Animal Rescue Polska poinformowali, że u 18 żywych jeszcze zwierząt stwierdzono stan zagrożenia zdrowia, „kozy są chore, wychudzone, a ich stan wskazuje na długotrwałe nieleczenie”. Fundacja podkreśliła też, że na czarno kóz pilnował bezdomny, który powiedział, że pozostałe padłe zwierzęta zakopał, a część wyrzucił do Wisły.

Martwe kozy na wyspie. Zarząd Zieleni m.st. Warszawy zapowiada wyciągnięcie konsekwencji

„W związku z informacjami dotyczącymi wyspy na Wiśle, w okolicy Mostu Gdańskiego, informujemy, iż trwa postępowanie wyjaśniające ws. 12 martwych zwierząt” – informuje zarząd. Podkreśla, że kontrola w sierpniu nie wykazała nieprawidłowości, oraz że „reszta stada nie jest zagłodzona, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo”.

Zarząd informuje, „że podczas przeprowadzonej w poniedziałek rano inspekcji znalezionych zostało 12 martwych zwierząt”. „Zależy nam, by jak najszybciej poznać przyczyny ich śmierci” – podkreśla.

Wrzucił psa do rwącej rzeki. Zwierzę zostało wciągnięte przez wir

Na miejscu trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone przez różne służby m.in. Powiatowego Inspektora Weterynarii oraz lekarza Lasów Miejskich. W razie stwierdzonego zaniedbania ze strony wykonawcy, właściciela stada, zarząd zapowiada wyciągnięcie konsekwencji wynikających z zawartej umowy.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET