Mocne orędzie marszałka Senatu: Następnym krokiem może być wyłączenie internetu
Tomasz Grodzki w orędziu wyemitowanym w TVP i Polskim Radiu odniósł się do środowego protestu niezależnych mediów w Polsce - ''media bez wyboru''. W czwartek po 24 godzinach portale, stacje telewizyjne i radiowe wznowiły nadawanie. O akcji "czarnych ekranów" informowały również światowe media, np. BBC.
- Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wygłosił orędzie "w obronie wolnych mediów w Polsce". Zostało ono wyemitowane w TVP1, TVP Info oraz Programie Pierwszym Polskiego Radia
- Media bez wyboru - Stacje telewizyjne i radiowe wznowiły nadawanie, portale i gazety publikują treści. Wciąż jednak trwa protest przeciwko podatkowi, który rząd chce narzucić na niezależne media
- Na protest mediów w Polsce reagują media na całym świecie. "Czarne ekrany", "news blackout" - piszą. "Polski nacjonalistyczny rząd określa proponowaną opłatę jako opłatę solidarnościową i twierdzi, że celem jest zebranie pieniędzy na walkę z epidemią koronawirusa dla Narodowego Funduszu Zdrowia i Kultury" - podaje BBC. The Guardian pisze o tym, że "komercyjne kanały telewizyjne, stacje radiowe i portale internetowe zaprzestały emisji w Polsce w proteście przeciwko propozycjom podatkowym, które zdaniem krytyków zagrażają niezależnym mediom"
- "Partyjny bełkot to nie informacja", "Media bez wyboru to kres demokracji", "TVP łże" - to tylko niektóre transparenty, jakie mogliśmy zobaczyć na środowej manifestacji pod hasłem "Media bez wyboru" pod siedzibą TVP w Warszawie
Media bez wyboru – pod takim hasłem od 10 lutego br. w Polsce strajkowały niezależne media, w tym Radio ZET. Wszystko z powodu podatku, który rząd chce nałożyć na portale, stacje radiowe i telewizyjne oraz prasę pod przykrywką walki z epidemią COVID-19. "W tym miejscu powinnaś / powinieneś zobaczyć stronę główną. Jeśli plany rządu się powiodą, możesz jej kiedyś nie zobaczyć naprawdę. Możesz też stracić możliwość korzystania z innych mediów i źródeł informacji"– komunikat ten słychać było w zapętleniu na naszej antenie. Emisję wstrzymały również stacje telewizyjne, m.in. TVN i Polsat. "Tu miał być Twój ulubiony program" – głosił napis na wyświetlanej czarnej planszy. Nadawanie wstrzymano do godziny 4:00 nad ranem 11 lutego. Protest spotkał się z bardzo mocnymi reakcjami: wiele osób porównywało tę sytuację do braku pluralizmu debaty publicznej w PRL.
O ogólnopolskim strajku informowały również światowe media - m.in. BBC, The Guardian, Washington Post, ABC News, Bloomberg.com Irish Times i Times of India. W czwartek stacje telewizyjne i radiowe wznowiły nadawanie, działają także portale i prasa.
Media bez wyboru. Zagraniczne portale piszą o strajku niezależnych mediów w Polsce
Przedstawiciele rządu uparcie powtarzają, że podatek nie jest uderzeniem w media niezależne władzy. Na stronie prorządowej TVP Info wyświetlano kuriozalny komunikat "Media do wyboru", a sam protest relacjonowany był przez telewizję publiczną m.in. w paskach o treści "Koncerny medialne nie chcą dzielić się z Polakami swoimi wielomilionowymi zyskami", "koncerny medialne traktują Polskę jak kolonię" oraz "Koncerny medialne nie chcą płacić na służbę zdrowia, kulturę i zabytki".
W czwartek ogólnopolski protest mediów skomentował rzecznik rządu, Piotr Müller na antenie Radia Wnet. Podkreślił, że projekt nie został jeszcze nawet przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów, "nie mówiąc już o samym rządzie". Dodał, że "zaraz miały rozpocząć się konsultacje społeczne". - Więc w tym sensie, że w tak wczesnej fazie projektu jest taka silna reakcja - tak, tym jesteśmy zaskoczeni, bo to jest czas na dialog, czas na rozmowę wokół tego projektu, jak ustawić progi finansowe - zauważył. - Nie ma żadnej wojny z mediami, jest opór dużych mediów przed tym, żeby płacić podatki; część mediów próbuje przedstawiać to jako próbę ograniczenia wolności słowa, a w rzeczywistości jest to walka o bardzo duże pieniądze, które te media w Polsce zarabiają - ocenił szef KPRM Michał Dworczyk.
Tomasz Grodzki wygłosił orędzie w TVP
Tomasz Grodzki w wystąpieniu wyemitowanym w TVP i Polskim Radiu powiedział, że w środę "zamilkły wolne media". - Zamilkły na chwilę, byśmy mogli uświadomić sobie i zrozumieć, o co toczy się gra. Nie chodzi o pieniądze. Stawką jest wolność, stawką jest prawda [...]. Media zamilkły wczoraj na krótko, po to, by nie musieć zamilknąć na zawsze. Ale by tak się nie stało, nie możemy milczeć my. Nie może milczeć demokratyczny Senat - powiedział Grodzki.
- Wolne media są fundamentem demokracji obok trójpodziału władzy, przestrzegania praw człowieka, poszanowania jego godności czy niezależności sądownictwa. Gwarantują pluralizm i obiektywne przedstawianie rzeczywistości. Stanowią tamę przed zalewem jednostronnej, kłamliwej propagandy. Rolą wolnych mediów jest patrzeć na ręce władzy - mówił marszałek Senatu.
Dodał, że nie ma najmniejszych wątpliwości, że celem projektu ws. podatku reklamowego jest "stłumienie wszelkiej krytyki rządzących i nałożenie kagańca na niezależne media". - Wzywam rządzących do wycofania się z tego złego projektu. Pragnę z całą mocą podkreślić, że demokratyczna większość w Senacie nie zaakceptuje zamachu na wolne media oraz żadnych innych prób podważania demokratycznego ustroju naszego państwa - oświadczył Grodzki. Przed emisją wystąpienia Grodzkiego, TVP pokazała czarny ekran z napisem "Tu powinien być Twój ulubiony mecz".
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET