Samochód wjechał pod TIRa. Nie żyją cztery osoby
W nocy w szpitalu zmarły 25-latka oraz dwuletnia dziewczynka, ofiary sobotniego wypadku na drodze krajowej nr 74 w Miedzianej Górze (Świętokrzyskie) – poinformował PAP w niedzielę oficer prasowy kieleckiej policji Karol Macek. Wcześniej śmierć na miejscu poniosły dwie osoby.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do wypadku doszło w sobotę przed godz. 16. Jak relacjonował Macek, samochodem osobowym podróżowały cztery osoby, w tym dwuletnie dziecko.
Auto poruszało się w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego. W pewnym momencie chcąc skręcić w lewo, w stronę miejscowości Ciosowa, samochód wjechał wprost w nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówkę – przekazał oficer prasowy kieleckiej policji.
Wiozła 4-letniego synka na rowerze. Potrącił ich autokar. Kobieta nie żyjeJak dodał, dwie kobiety nie przeżyły wypadku, natomiast trzecią z podróżujących oraz dziecko, które było reanimowane, przewieziono do szpitala.
W niedzielę rano Macek poinformował, że 25-latka oraz dwuletnia dziewczynka zmarły w nocy. 21-letniemu kierowcy ciężarówki nic się nie stało. Mężczyzna był trzeźwy.
TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
- Ceny paliw idą do góry. Czy w wakacje zapłacimy 6 zł za litr benzyny?
- Zabójczy system bezkluczykowego dostępu do auta. Zginęło już 28 osób
RadioZET.pl/PAP/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET