Młody marynarz osierocił 6-letnią córeczkę. "Odszedł nagle i niespodziewanie"
Nie żyje polski żołnierz służący w Kompanii Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej. Adrian pozostawił żonę i 6-letnią córeczkę. Koledzy ufundowali zbiórkę, która wesprze rodzinę zmarłego.
Adrian zmarł 29 stycznia. Marynarza pożegnano na profilu Marynarki Wojennej RP. "Na wieczną wartę odszedł nagle i niespodziewanie jeden z nas, żołnierz Kompanii Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej. Człowiek, który zawsze stawiał dobro innych ponad swoim. Zarówno w służbie, jak i w życiu osobistym niósł bezinteresowną pomoc wszystkim, którzy jej potrzebowali" - napisali jego koledzy ze służby.
Nie żyje polski żołnierz Marynarki Wojennej. "Iga jeszcze nie wie, dlaczego tata nie dzwoni"
"Nasz wiecznie uśmiechnięty kolega nigdy nikomu nie odmówił pomocy" - przekazano na stronie zbiórki założonej dla bliskich marynarza. "My, żołnierze Kompanii Reprezentacyjnej MW uważamy się za jego rodzinę, zwracamy się do wszystkich czytających tę wiadomość o kilka groszy wsparcia, które w najbliższym czasie z pewnością przydadzą się rodzinie Adriana" - czytamy.
Na stronie zbiórki poinformowano, że Adrian "zmagał się z niewypowiedzianym smutkiem, którym się z nikim nie podzielił". Niestety, "uczucie beznadziejności wygrało i 29. stycznia odszedł z tego świata" - brzmi dalsza treść notki.
Adrian pozostawił żonę Blankę i 6-letnią córeczkę. "Iga jeszcze nie wie, dlaczego Jej tata nie dzwoni do Niej. Nikt nie wie, jak wyjaśnić to tak małej dziewczynce" - dodano. Dotychczas udało się zebrać ponad 26 tys. zł.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET