Zakopał zwłoki Moniki w 5-metrowym dole. Zaskakujące zeznania b. partnera
Były partner 42-letniej Moniki W.-S. przyznał się do zabójstwa kobiety. Jej ciało znaleziono po kilku miesiącach od zaginięcia w nocy ze środy na czwartek w lesie w Porębie (Śląskie). Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut i wystąpiła do sądu o jego aresztowanie.
Tragiczna śmierć 42-letniej Moniki wyszła na jaw, gdy służby odnalazły w czwartek zwłoki zaginionej kobiety zakopane w 5-metrowym dole. Kobieta opuściła 9 lipca dom w Jaworzniku i nie nawiązała kontaktu z rodziną. Jej samochód znaleziono kilka dni później w stawie w Zawierciu - bez tablic rejestracyjnych i innymi śladami zacierającymi zbrodnię.
Służby zatrzymały w sprawie b. partnera kobiety oraz dwóch mieszkańców, którzy utrudniali postępowanie ws. poszukiwania zaginionej.
Monika z Jaworznika nie żyje. B. partner przyznał się do zabójstwa
Zarzut zabójstwa kobiety usłyszał 39-letni Mariusz P., były partner Moniki. Przełom w sprawie nastąpił po aresztowaniu P. w październiku w innej sprawie - w związku z przewozem na przełomie 2014 i 2015 roku z Francji narkotyków i ich późniejszym obracaniem w Polsce. W ten sposób służby dotarły również do osób, które pomagały P. zatuszować ślady zbrodni na 42-latce.
Prokurator przedstawił 39-letniemu Mariuszowi P. zarzut zabójstwa b. partnerki, do którego doszło 9 lipca br. w miejscowości Poręba koło Zawiercia. Przesłuchany w charakterze podejrzanego wyjaśnił, że pozbawił życia byłą partnerkę, broniąc się przed jej atakiem
Także w związku ze śmiercią b. partnerki prokuratura wystąpiła o zastosowanie tymczasowego aresztu. Decyzja sądu ma zapaść jeszcze w piątek. Dwaj inni zatrzymani w tej sprawie mężczyźni usłyszeli zarzuty dotyczące utrudniania postępowania karnego w sprawie zaginięcia kobiety. Chodzi o pomoc w ukryciu zwłok i samochodu należącego do ofiary.
Podejrzani o zacieranie śladów zabójstwa są 39-letni Paweł P., (pomoc w ukryciu zwłok i samochodu, został już aresztowany) oraz 32-letni Łukasz W. (pomoc w ukryciu samochodu, prokurator zastosował dozór policji).
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET